Jak oświadczyła gubernator stanu Gladys Berejiklian uczniowie zaczną etapami powracać do szkół 11 maja a w lipcu ma nastąpić powrót do nauczania w pełnym wymiarze.

"W szkołach będą dodatkowe środki dezynfekcyjne, dodatkowe zabezpieczenia medyczne, w tym termometry czołowe oraz inna aparatura medyczna. Budynki szkolne będą częściej czyszczone"

- powiedziała gubernator dziennikarzom.

Większość szkół w stanach Australii była zamknięta przez ponad miesiąc w ramach działań zmierzających do powstrzymania rozprzestrzeniania się koronawirusa, mimo zaleceń rządu federalnego, który chciał aby pozostały otwarte.

System oświaty szkolnej podlega w Australii gestii władz stanowych i terytorialnych.

Do szkoły chodziły m. in. dzieci pracowników służb medycznych i ratunkowych. Pozostałe uczyły się zdalnie z domu.

Wskaźnik nowych zachorowań na koronawirusa zaczął w Australii gwałtownie spadać już w połowie marca, kiedy obniżył się o 25 proc. a obecnie wynosi mniej niż 1 proc. dziennie.

Najwięcej przypadków infekcji wirusem COVID-19 zanotowano w Nowej Południowej Walii, stanie z największą liczbą ludności. W ostatnich dniach notowano tam jednak tylko pojedyncze przypadki, w tym 6 w poniedziałek.

W stanie Victoria wykryto 7 nowych infekcji a w stanie Queensland - 6.

Łącznie liczba przypadków koronawirusa w Australii wyniosła od początku pandemii 6.300, 71 osób zmarło.

Ponownego otwarcia szkół od dawna domaga się premier Scott Morrison, który ma nadzieję, że ułatwi to sytuację rodziców i umożliwi im powrót do pracy, co ożywi gospodarkę.

Podkreśla się, że Australia, mimo początkowych obaw, została stosunkowo łagodnie dotknięta pandemią.