Nie można oddawać walkowerem demokracji. Nie można w jednym zdaniu mówić o poszanowaniu konstytucji, a w drugim zachęcać do jej łamania - stwierdziła w sobotę kandydatka KO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska, która wcześniej, tego samego dnia zapewniała, że nie zrezygnowała z udziału w wyborach.

Słuchając jej wypowiedzi można się pogubić i trudno stwierdzić jednoznacznie, o co chodzi kandydatce PO na urząd prezydenta. Sprawa skomplikowała się do tego stopnia, że prawie nikt już nie pamięta początków kampanii Kidawy-Błońskiej. Nie wspominając o haśle wyborczym, którego nie pamięta nawet Sławomir Neumann.

Spytany dziś w RMF FM, o to, jak brzmi hasło wyborcze jego koleżanki odparł: "Prawdziwa prezydent".

Dopiero redaktor Mazurek przypomniał mu jak brzmi pełne hasło Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.