W PE powstał projekt rezolucji w sprawie walki UE z pandemią koronawirusa i konsekwencji kryzysu. Jego autorami są frakcja Europejskiej Partii Ludowej, socjaliści, Zieloni i grupa Odnowić Europę. W projekcie polskie władze krytykowane są za plan organizacji wyborów prezydenckich w maju. Dokument ma być poddany pod głosowanie w piątek.

Europosłowie PiS podkreślają w swoim stanowisku, że potrzebne są natychmiastowe i skoordynowane działania na poziomie unijnym, które pozwolą obywatelom i gospodarkom państw członkowskich UE uporać się ze skutkami pandemii.

"Wyrażamy jednak głębokie ubolewanie, że ta skądinąd słuszna inicjatywa, przerodziła się w napisany w sposób skandaliczny dokument, w którym poświęcono uwagę nie tylko samej kwestii Covid-19" - napisali w nim.

"Z przykrością stwierdzamy, że nie jest to rezolucja tylko o walce z pandemią i jej skutkami, ale dokument, który wyraża stałe obsesje Parlamentu Europejskiego i większości, która rządzi Unią Europejską"

- zaznaczyli.

W opinii delegacji PiS trudno wytłumaczyć, jak w rezolucji dotyczącej zwalczaniu skutków Covid-19 znalazły się zapisy dotyczące praworządności w Polsce i planowanych tam wyborów.

"Obecna sytuacja jest bardzo trudna, a decyzja o przeprowadzeniu wyborów w formie korespondencyjnej podyktowana była bezpieczeństwem obywateli" - informują europosłowie PiS.

"Ponadto chcemy zauważyć, że wybory odbyły się wcześniej np. w Bawarii czy we Francji i nie słychać było protestów ze strony UE. Umieszczenie zagadnienia wyborów korespondencyjnych w rezolucji jest kolejnym przejawem stygmatyzacji Polski ze strony UE. Jeszcze bardziej absurdalne i pozbawione wyczucia jest przyjęcie poprawki potępiającej Polskę za rzekome ograniczenia aborcji i edukacji seksualnej"

- podkreślają.

Jak wskazują, "jest to nie tylko niezgodne z prawdą, ale także zupełnie bez związku z rezolucją i pokazuje ideologiczne zacietrzewienie większości Parlamentu, która nie odpuści żadnej okazji, aby określić swoje stanowisko w tych sprawach, nawet za cenę podziałów, których powinniśmy w tych czasach unikać".

W dokumencie znalazły się również odniesienia do Europejskiego Zielonego Ładu. Zdaniem europosłów PiS, podtrzymywanie planów transformacji energetycznej w obecnym kształcie, w szczególności osiągnięcia neutralności klimatycznej już w 2050 roku, może doprowadzić do ogromnego wzrostu cen energii w Europie i zubożenia społeczeństwa na niespotykaną skalę.

"Wobec tego uważamy, że UE powinna radykalnie zmniejszyć swoje ambicje regulacyjne sprzed kryzysu i ponownie zbadać priorytety polityczne, a na pierwszym miejscu postawić pragmatyzm, tym bardziej, że może zabraknąć środków na niezbędne inwestycje, w tym na sprawiedliwą transformację"

- informują.

Europosłowie podkreślają, że rezolucja nawołuje ponadto do jak najszybszego przeprowadzenia konferencji na temat przyszłości Europy. Ich zdaniem ta konferencja "nie tylko organizowana jest sprzecznie z Traktatami, ale i proces sporządzania rezolucji w tej sprawie odbył się w sposób haniebny, bez udziału w debacie parlamentów państw członkowskich, co w oczywisty sposób przyczyniło się do pogłębienia i tak już bardzo dużych podziałów w UE".

Delegacja PiS zaznacza, że zaproponowano własny projekt rezolucji oraz szereg poprawek, wskazując działania, które byłyby realnym wsparciem dla obywateli i przedsiębiorców w UE. Wskazuje na konieczność zmniejszenia presji regulacyjnej przy wprowadzaniu przepisów, które mają zostać wdrożone w nadchodzących miesiącach i które powodują dodatkowe obciążenia dla branż, będących ze względu na obecną sytuację w bardzo trudnym położeniu.

"Apelujemy do Komisji Europejskiej o odroczenie w czasie planowanych projektów legislacyjnych, jeżeli będą one wymagać od nadwyrężonego kryzysem przemysłu dodatkowych nakładów pracy i środków. Proponujemy również uruchomienie środków mających na celu ochronę najbiedniejszych i najbardziej narażonych skutkami recesji po Covid-19 gospodarstw domowych" - przekazano w stanowisku PiS.

"Walka z Covid-19 stanowi wielkie wyzwanie. Koniecznym jest przygotowanie i wcielenie w życie skutecznych rozwiązań w walce z pandemią. Parlament Europejski pod przykrywką realnych działań zajmuje się jednak sprawami, w obecnej sytuacji, drugorzędnymi lub znajdującymi się poza zakresem jego kompetencji. Społeczeństwo oczekuje od nas zdecydowanej reakcji i dlatego Grupa EKR (Europejskich Konserwatystów i Reformatorów; należy do niej PiS w PE - red.) zdecydowała się odrzucić rezolucję"

- podsumowano.