Wojewoda mazowiecki decyzje o kierowaniu personelu medycznego do danej placówki podejmuje na podstawie przepisu ustawy o zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych. Mają one rygor natychmiastowej wykonalności. Przepis ten jednocześnie określa osoby z tego typu nakazu wyłączone, m.in. kobiety w ciąży, osoby po 60. roku życia czy samotnie wychowujące niepełnoletnie dziecko.

W przypadku, gdy osoby kierowane do pracy nie stosują się do decyzji, wojewoda do danej placówki kieruje kolejnych medyków. Na tych zaś, którzy nie wypełniają nałożonego obowiązku, może nałożyć karę administracyjną od 5 do 30 tysięcy złotych. Wniesienie odwołania nie wstrzymuje wykonania tej decyzji.

Jak poinformował zespół prasowy, dotychczas Radziwiłł wymierzył pięć kar po 5 tys. zł oraz dwie kary po 10 tys. zł. Do pracy skierował blisko 150 osób (stan na czwartek wieczorem), z czego w placówkach stawiło się około 30.

Zespół zapytany został, czy dochodziło do sytuacji, w których skierowanie bądź kary nakładano na osoby, których wojewoda nie może wzywać do pracy w ramach wspomnianego przepisu. W odpowiedzi wyjaśniono, że w takich przypadkach wojewoda uchyla decyzję zarówno o oddelegowaniu, jak i o karze. Nie podał jednak, czy i ile razy do takich przypadków doszło.

Zespół prasowy podkreślił, że decyzje o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii są wydawane w związku z pilnymi potrzebami zapewnienia obsady kadrowej w zakładach leczniczych i innych podobnych placówkach. Brak fachowej obsady - wskazał - prowadzi do narażenia zdrowia pacjentów. "Wobec powyższego kara pieniężna za niewykonanie decyzji o skierowaniu do pracy służy jako środek zapewnienia wykonania nałożonych obowiązków" - dodał.

- W związku z faktem, że kadra medyczna oddelegowana przez wojewodę do pracy przedstawia zwolnienia lekarskie, a duża ich część jest wystawiana dokładnie w dniu, w którym dostarczana jest decyzja o oddelegowaniu, przedłożone zwolnienia lekarskie są zgłaszane do weryfikacji i kontroli przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych

 - poinformowały służby wojewody.

Radziwiłł podkreślił, że obecna sytuacja jest nadzwyczajna, a "obowiązek trwania na służbie jest częścią pełnienia zawodów medycznych". "Jako wojewoda kieruję personel medyczny do miejsc, w których zagrożone jest bezpieczeństwo pacjentów" - zaznaczył.

- Wszystkie decyzje w sprawach oddelegowania personelu podejmuję na podstawie obowiązujących przepisów prawa. Apeluję, aby personel medyczny kierował się tym, co najważniejsze w tej służbie, czyli dobrem pacjentów

 - powiedział wojewoda mazowiecki.

Wojewoda tydzień temu wystosował specjalny apel do lekarzy oraz pielęgniarek i położnych, przesłany okręgowym izbom, w którym podziękował personelowi za trwanie przy pacjentach mimo trudnej sytuacji. Zaapelował jednocześnie o zgłaszanie się chętnych osób, aby można było je kierować do placówek, w których są braki kadrowe. Jak zapowiedział, z takiej grupy osób, będzie korzystał w pierwszej kolejności.

Poza personelem medycznym do pracy przy zwalczaniu epidemii mogą być skierowane także inne osoby, jeżeli jest to uzasadnione aktualnymi potrzebami