W Parlamencie Europejskim powstał projekt rezolucji w sprawie walki Unii Europejskiej z pandemią koronawirusa i konsekwencji kryzysu. Jego autorami są frakcja Europejskiej Partii Ludowej, socjaliści, Zieloni i grupa Odnowić Europę. W projekcie krytykowane są polskie władze za plan organizacji wyborów prezydenckich w maju.

- Muszę powiedzieć, że ta rezolucja to bardzo rozległy dokument i ona dotyczy koordynacji działań w zwalczaniu pandemii. Tam jest sporo zapisów, które są sensowne, ale jak zwykle w takich przypadkach wrzucono inne rzeczy. Jak wezwania do poszerzenia kompetencji Unii Europejskiej, potrzebę dalszej federalizacji. Pojawiły się też wpisy, żeby nie zaniedbywać artykułu 7, a w innym potępienie Węgier i Polski. Tę rezolucję podpisały 4 różne grupy: EPL, Socjaliści, Grupa Odnowy Europy i Zieloni

- wymieniał prof. Zdzisław Krasnodębski, eurodeputowany PiS w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską. 

Okazuje się, że w wielu przypadkach, zagraniczne media podejmują szkodliwą dla Polski narrację. Prof. Krasnodębski zaznaczył, że w ostatnich dniach rozmawiał z dziennikarzami z innych krajów europejskich.

- Jak się włączy jakiekolwiek radio zagraniczne, to w wiadomościach się powtarza, że niektóre państwa wykorzystują pandemię,żeby ograniczać wolności obywatelskie. I tam się powtarza jak mantrę: Polska, Węgry... To utarty stereotyp, nie ma jakiegokolwiek śladu refleksji, że może jest to jakaś aberracja

- podkreślił.

Na początku nie było zbyt wielu gotowych do pomocy Włochom i teraz Europa za to przeprasza - mówiła wczoraj w emocjonalnym wystąpieniu w Parlamencie Europejskim szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Powstaje pytanie: skąd takie przeprosiny? I dlaczego von der Leyen przeprasza w imieniu całej Europy?

- Ona utożsamia oczywiście Europę z Unią. Ona przeprasza w imieniu innych, żeby nie przepraszać w swoim imieniu. Unia Europejska to organizacja, która jest niezdolna do autokrytyki, zawsze wraca do tego samego. Kompletnie Unia nie była przygotowana, powinna przygotowywać się od grudnia, czego nie robiła. Wręcz przeciwnie - pracowano nad "zielonym ładem". W Parlamencie Europejskim o pandemii nie padło ani jedno słowo

- zakończył prof. Krasnodębski.