- Gratuluję polskim naukowcom. Wszystko wskazuje na to, że będziemy korzystać z polskich testów, że udało się utworzyć polskie testy. To nie tylko w jednym ośrodku, ale prawdopodobnie w dwóch. Dziś rano dyskutowaliśmy o tym na rządowym zespole zarządzania kryzysowego. Już tworzone są innowacje do respiratorów. To wszystko są polskie wynalazki które wdrażamy. Jesteśmy dumni, że w tak krótkim czasie jesteśmy w stanie odtworzyć moce wytwórcze

- mówił szef rządu.

Autorską metodę wykrywania SARS-CoV-2 opracował zespół Instytutu Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu kierowany przez prof. Marka Figlerowicza.

Wiceminister nauki prof. Wojciech Maksymowicz mówił w minionym tygodniu, że Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - PZH potwierdził, iż polski test na koronawirusa nadaje się do diagnostyki i jego czułość jest porównywalna z czułością testów dotąd stosowanych. Był to ostatni wymóg formalny, aby ruszyć z produkcją nowego testu. Autorską metodę wykrywania SARS-CoV-2 opracowano w Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu. Dzięki dotacji z resortu nauki instytut chce wyprodukować do 150 tys. testów. Wytworzenie kolejnych partii testów będzie mogło być opłacone ze środków z sytemu ochrony zdrowia.

Premier pytany był też na konferencji prasowej czy rząd planuje sprowadzać z zagranicy kolejne dostawy środków ochrony osobistej, czy też postawi na rodzimą masową produkcję maseczek ochronnych i kombinezonów odparł: "Jak widzimy cały świat dzisiaj jest w jakimś stopniu skazany na zakupy bardziej specjalistycznego sprzętu w Chinach". 

Ocenił, że jest to impuls do przemyślenia jak powinien wyglądać świat po koronawirusie. - Tym się na pewno zajmiemy i dlatego mówię o odbudowie polskiego przemysłu farmaceutycznego, substancje czynne, o odbudowie różnych elementów naszego przemysłu, który produkcje aparaturę medyczną, sprzęt medyczny - dodał szef rządu.

Morawiecki wskazał, że rząd już miesiąc temu zwrócił się do polskich producentów, m.in. szwalni o przestawienie swoich linii technologicznych. Jak powiedział, tam gdzie można było szybko przestawić produkcję, na produkcję "prostych maseczek, niemedycznych, czy fartuchów - to się dzieje". - Już dzisiaj nasze moce produkcyjne w kraju osiągnęły powyżej 40 mln maseczek, za miesiąc to będzie około 100 mln maseczek niemedycznych - oświadczył.

Według premiera Polska nie może jednak czekać z niektórymi artykułami. Dlatego, jak mówił, "będziemy ściągać i już ściągamy setki ton transportów bardziej specjalistycznego sprzętu, głównie z Chin, ale nie tylko, z innych krajów Dalekiego Wschodu, ponieważ tam jest centrum produkcji światowej tych różnych sprzętów".

Morawiecki poinformował też, że w Agencji Rezerw Materiałowych mamy dzisiaj sprzętu medycznego i ochrony osobistej na "najbliższych kilka tygodni, a w niektórych przypadkach, nawet na parę miesięcy".

"W najbliższych miesiącach będziemy odbudowywać, odtwarzać, czasami stwarzać od zera zdolności produkcyjne do coraz bardziej zaawansowanych sprzętów. Będziemy wspierać rodzimą produkcję, rodzime badania i rozwój" - zapowiedział.