W rozmowie z madryckim tygodnikiem „Alfa y Omega” należący do Bractwa Krwi Chrystusa Ignacio Gimenez powiedział, że w związku z epidemią on i jego towarzysze będą stosować większe niż dotychczas środki ostrożności.

Wskazał, że przed epidemią bractwo udawało się po odbiór około 40 ciał osób zmarłych w ciągu miesiąca, a wskutek rozprzestrzeniania się koronawirusa liczba ta „nieco wzrosła”.

Ciała osób zmarłych w domu, co do których nie mamy wątpliwości, że zgon nastąpił wskutek koronawirusa, są przez nas kierowane bezpośrednio do krematorium.
- dodał Ignacio Gimenez, przypominając, że przed świętami wielkanocnymi on i jego towarzysze przeprowadzili zbiórkę środków na zakup specjalistycznego sprzętu ochronnego.

Inny członek założonego w 1280 roku Bractwa Krwi Chrystusa Sergio Blanco wskazuje, że ważnym elementem misji tej grupy jest również modlitwa za dusze zmarłych.

Jeśli warunki na to pozwalają, zanim zabierzemy ciało zmarłego, odmawiamy przy nim modlitwę. Poza tym w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca modlimy się za zmarłych, których zwłoki przewieźliśmy podczas poprzedniego miesiąca.
- wyjaśnił Sergio Blanco, wskazując, że wśród jego towarzyszy z bractwa są m.in. lekarze, adwokaci, biznesmeni oraz taksówkarze.