- Widzimy ożywienie w sieci, to zupełnie naturalne. Internet umożliwia dalsze funkcjonowanie kulutry. Utworzyliśmy program dla podmiotów i osób fizycznych, funkcjonujących w kulturze, by mogli przenosić swoją działalność właśnie tam. To program obliczony dziś na 20 mln zł. Na naszej stronie internetowej prezentujemy Kulturę w Sieci - zebraliśmy tam całą działalność. Mamy tam też dostęp do oferty międzynarodowej. Dziś kulturę mamy przede wszystkim w sieci - rozpoczął minister kultury i dziedzictwa narodowego.

Red. Sakiewicz zauważył, że w świetle światowej pandemii, artyści szukają alternatywnych dróg ekspresji. Przypomniał niedzielny koncert włoskiego tenora Andrei Bocelliego, który wystąpił w samotnym recitalu w mediolańskiej katedrze.

- Liczymy na to, że środowisko ludzi kultury będzie miało pole do popisu, jeśli chodzi o kreatywność. Planujemy już poważne wydarzenia, w związku z 100. rocznicą urodzin Jana Pawła II, jest też kanonizacja kardynała Stefana Wyszyńskiego. Część tych imprez odbędzie się w takiej formule, jaką widzieliśmy w katedrze w Mediolanie. Media wszystko to będą przekazywały

- zapowiedział prof. Gliński.

Prowadzący nawiązał też do niedawnego apelu Krystyny Jandy, która narzekała na brak działań ze strony resortu. - Szefowie teatrów zostali pozostawieni sami sobie? Ministerstwo w żaden sposób ich nie wspiera? - dopytywał red. Sakiewicz.

- To oczywiście nieprawda. Od początku epidemii informowaliśmy, jakie działania przygotowujemy. Część z nich już wprowadziliśmy. W obu Tarczach Antykryzysowych jest cały szereg rozwiązań dla ludzi kultury. Osoby, które utrzymują się w oparciu o umowy cywilnoprawne -a to bardzo szerokie grono osób- mogą korzystać z generalnego rozwiązania, tj. wsparcia postojowego w wysokości 80 proc. płacy minimalnej, przez trzy miesiące. To jedno z podstawowych wsparć, które proponujemy. Ponadto oferujemy dotacje, zwolnienia ZUS-owskie, dopłaty do utrzymania miejsc pracy, tak by trudny czas kryzysu firmy przeżyły. Na ten moment przygotowujemy duży program dotacyjny na co najmniej 50 mln zł. Takich rozwiązań oferowanych jest bardzo wiele

- wymieniał szef MKiDN.

Jak dodał, „w Polsce tysiące ludzi, działających na polu kultury, utrzymuje się w dużej mierze dzięki programom ministra kultury”. - To łącznie prawie 400 mln zł rocznie - doprecyzował Gliński.

Dopytywany o stosunkowo niewielką liczbę zakażeń -na tle innych państw Europy Zachodniej- w Polsce, odparł, że „niewątpliwie bardzo wiele w takich momentach próby zależy od tożsamości, narodowej wspólnoty”.

- Byłbym jednak ostrożny, jeśli chodzi o ocenę sytuacji. Jest ona zupełnie nieznana, nieprzewidywalna. Udaje się nam dobrze prowadzić Polskę przez ten trudny czas - tj. panu premierowi, ministrowi zdrowia czy Głównemu Inspektoratowi Sanitarnemu. Państwo polskie od samego wierzchołka działa 24 godziny na dobę. Staramy się opanowywać bardzo trudną sytuację. Nikt wcześniej nie był przygotowany na taki scenariusz

- przyznał.