Zgodnie z informacjami organizatorek kilkadziesiąt samochodów z naklejonymi na szybę kartkami z logo Ogólnopolskiego Strajku Kobiet oraz hasłami "Myślę, czuję, decyduję" jeździło wokół ronda Dmowskiego w centrum stolicy. Wśród aut byli również rowerzyści z plakatami strajku. Kierowcy – głównie kobiety – używali sygnałów dźwiękowych. W ten sposób protestowano przeciwko obywatelskiemu projektowi przepisów zaostrzających prawo antyaborcyjne, którym w tym tygodniu ma zająć się Sejm. Protest prowadzono pod hasłem "Odrzuć projekt Godek #Piekłokobiet".

 

Rzecznik stołecznej policji poinformował, że w związku z akcją wylegitymowano 24 osoby, z czego cztery ukarano mandatami karnymi, w przypadku sześciu wnioski o ukaranie skierowano do sądu, a pozostałe osoby zostały pouczone.

Najwięcej wykroczeń związanych było z łamaniem przepisów ruchu drogowego. Przykładem jest m.in. tamowanie ruchu

 – wyjaśnił Marczak.

Na tym nie koniec. Wobec wszystkich skierowane zostaną materiały do właściwego inspektora sanitarnego. Dotyczy to m.in. nieuzasadnionego przemieszczania się

 – poinformował policjant. Sanepid decyduje o nałożeniu kar administracyjnych za złamanie obostrzeń związanych z epidemią.

 

Ogólnopolski Strajk Kobiet oraz aktywistki i aktywiści zachęcają w mediach społecznościowych, aby w dobie epidemii swój protest wyrazić m.in. poprzez umieszczenie rysunku błyskawicy na oknach i wywieszanie plakatów. Wtorkową akcją w Warszawie Ogólnopolski Strajk Kobiet zwołał na Facebooku pod hasłem "Wyjeżdżamy za Ważną Potrzebą".

Z porządku obrad zaplanowanych na 15 i 16 kwietnia wynika, że Sejm miałby się zająć m.in. obywatelskimi projektami, które zmierzają do zaostrzenia prawa antyaborcyjnego, wprowadzenia kar za edukację seksualną dzieci oraz za dopuszczenie do udziału dzieci w polowaniach.

Pod projektem "Zatrzymaj aborcję" podpisało się ponad 830 tys. obywateli. Projekt zmian w ustawie złożono w Sejmie jesienią 2017 r.