Po tym, jak politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz członkowie rządu złożyli kwiaty przy pomniku na Placu Piłsudskiego w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej, w sieci wybuchła fala krytyki - polityków oskarżano, że złamali obowiązujące zakazy w czasie epidemii. 

Poseł Adam Szłapka złożył zawiadomienie do prokuratury na polityków PiS, którzy - jego zdaniem - nielegalnie zgromadzili się na pl. Piłsudskiego w Warszawie z okazji 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Poseł wskazał na naruszenie przepisów dotyczących epidemii.

- 10 kwietnia br. na pl. Józefa Piłsudskiego w Warszawie kilkunastu polityków PiS spotkało się podczas uroczystości związanych z 10. rocznicą katastrofy smoleńskiej. Uczestnicy spotkania bez żadnych zabezpieczeń, w zwartej grupie przemieszczali się pieszo w centrum stolicy

 - napisał Szłapka w uzasadnieniu zawiadomienia. Pismo zostało zaadresowane do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście.

Szłapka - przewodniczący Nowoczesnej i rzecznik sztabu kandydatki KO na prezydenta Małgorzaty Kidawy-Błońskiej - wymienił personalnie polityków PiS, którzy jego zdaniem naruszyli prawo, w tym premiera Mateusza Morawieckiego i niektórych ministrów.

O sprawę spytano dziś na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia rzecznika rządu, który podkreślił, że Szłapka ma prawo złożyć takie zawiadomienie.

- Pamiętajmy o tym, że kwestie związane z obchodami na pl. Piłsudskiego miały charakter oficjalny, państwowy, czyli miały charakter zadań służbowych. Tak samo, jak w przypadku innych zadań służbowych czy wykonywania obowiązków zawodowych przez każdego z nas. Czy to w miejscach pracy, gdzie też się gromadzimy, jest to nadal możliwe. W związku z tym, tak należy rozpatrywać ten aspekt

 – powiedział Müller.

Rzecznik rządu mówił, że choć "niektórzy znajdują w tym wydarzeniu jakieś bardzo negatywne scenariusze", to obecni podczas obchodów na Placu Piłsudskiego politycy to osoby, które widują się dosyć często.

Na uwagę, że tak samo mogą tłumaczyć się osoby, które idą razem grupą do sklepu, Müller podkreślał, że należy patrzeć na to wydarzenie "przez pryzmat obowiązków zawodowych", jak na grupę wspólnie pracujących osób. Jak podkreślił, "to nie jest zakazane przez przepisy przyjęte przez Radę Ministrów".

W 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej marszałek Sejmu Elżbieta Witek, premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński, a także inni politycy PiS, uczcili pamięć jej ofiar, składając wieńce w Warszawie przed pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Obecni tam byli także wicepremier minister kultury Piotr Gliński, szef MON Mariusz Błaszczak oraz inni politycy związani z PiS: Krzysztof Sobolewski, Marek Suski i Piotr Naimski.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.