Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej postanowił, że Polska ma natychmiast zawiesić przepisy dotyczące Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Wniosek o tymczasowe zawieszenie do czasu wydania ostatecznego wyroku złożyła Komisja Europejska. Polski rząd argumentował, że jest on nieuzasadniony. Czy TSUE ma kompetencje, aby rozstrzygać o systemie wymiaru sprawiedliwości w krajach członkowskich Unii Europejskiej?

- Po pierwsze, TSUE orzekł w sprawie przeciwko rządowi polskiemu. Rząd, jako władza wykonawcza, co wynika z Konstytucji RP, jest to jedna z władz. Natomiast w tym przypadku jeżeli idzie o Sąd Najwyższy, Izbę Dyscyplinarną, organizację wymiaru sprawiedliwości, to wyłączna sprawa państwa członkowskiego. Ten wyrok jest absolutnie niezrozumiały

- mówiła europoseł Beata Kempa.

Kempa przypomniała, że w Niemczech czy Hiszpanii Trybunały Konstytucyjne wydawały wyroki, iż konstytucja tych krajów jest ważniejsza niż unijne prawo. 

- Trybunał albo został wprowadzony w błąd albo - co jest gorsze - świadomie chce wchodzić w jakieś polityczne gry, które w Unii Europejskiej, mimo szalejącego koronawirusa, dalej się toczą

- dodała Kempa. 

Redaktor Dorota Kania zapytała także o wybory prezydenckie, jakie mają odbyć się już za miesiąc. Według Beaty Kempy, protesty opozycji przeciwko wyborom mają tylko jedno wytłumaczenie. 

- Krzyk opozycji jest podyktowany jedną, dość prymitywna przesłanką, że opozycja boi się te wybory przegrać z kretesem. A że to zrobi, to widać

- powiedziała. 

- Nie radzi sobie opozycja z kampanią wyborczą, przekazem do społeczeństwa, z tym, żeby być opozycją konstruktywną. Wybory są kwestią stabilizacji sytuacji w państwie, jeżeli te wybory by się nie odbyły to nie mielibyśmy wybranego prezydenta w konstytucyjnym terminie. I co wtedy z innymi konstytucyjnymi działaniami? Przejrzyjmy na oczy i popatrzmy, że opozycja chce destabilizacji sytuacji tylko po to, żeby nie przegrać tych wyborów z kretesem

- zakończyła.