W artykule dziennika "Fakt" zatytułowanym "Premierze, miało nie być podwyżek", który ukazał się w weekend (11-12 kwietnia) czytamy, że kancelaria premiera "dała zielona światło na podniesienie płac osobom pracującym na zapleczu rządu, a także wprowadzenie nowych dodatków". Według "Faktu", podwyżki miałyby objąć 60 pracowników i zgodnie z nimi najniższa pensja asystenta wzrośnie do 2900 zł.

Do artykułu odniosło się w poniedziałkowym oświadczeniu Centrum Informacyjne Rządu, które podkreśliło, że w tekście "błędnie wskazano, że w kancelarii premiera planowane są podwyżki pensji".

"Zmiana rozporządzenia w odniesieniu do stawek wynagradzania pracowników Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wynika z przyjętej wysokości płacy minimalnej i nie powoduje podwyżek pensji pracowników"

- czytamy w oświadczeniu CIR.

Centrum Informacyjne Rządu w oświadczeniu opublikował również odpowiedź przesłaną autorce tekstu, w której zaznaczył, że zmiana rozporządzenia "w odniesieniu do stawek wynagrodzenia zasadniczego pracowników KPRM" jest następstwem wzrostu w 2020 r. wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę do kwoty 2600 zł.

"W związku z tym opublikowany artykuł wprowadza w błąd czytelników Faktu i wymaga wyjaśnienia, o co zwracamy się do redakcji dziennika Fakt. Rzetelność i wiarygodność informacji w czasach kryzysu pełni ważną rolę, a tego typu działania, wprowadzające w błąd opinię publiczną, negatywnie wpływają na zaufanie społeczne. Na koniec pragniemy jeszcze raz podkreślić, że aktualnie nie ma planów podwyższania wynagrodzeń w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów"

- czytamy w oświadczeniu CIR.