Ginie 96 osób a wśród nich urzędujący Prezydent RP Lech Kaczyński wraz z małżonką Marią, ostatni prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, liczna grupa parlamentarzystów, dowódcy wszystkich Sił Zbrojnych RP i inne osoby towarzyszące, zaliczane do klasy politycznej oraz stanowiące delegację polską na uroczystości wraz z załogą samolotu.

W tym tragicznym czasie, zatrzymali się też Polacy żyjący poza granicami Polski, mający swoją drugą ojczyznę w Stanach Zjednoczonych, ale zawsze wspierający działania Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dziesiąta rocznica katastrofy rządowego samolotu TU-154 nad Smoleńskiem, obchodzona w dniu 10 kwietnia 2020 roku miała zupełnie inny wymiar niż poprzednie dziewięć, również ze względu na to że w tym roku wypadła ona w Wielki Piątek.

Komitet Obchodów Rocznicy Katastrofy Smoleńskiej i Ludobójstwa Katyńskiego z Amerykańskiej Częstochowy wraz z Klubami Gazety Polskiej mającymi siedzibę w Filadelfii, New Jersey, Nowym Jorku, Connecticut, New Britain i Bostonie oraz organizacjami wchodzącymi w skład komitetu: Redutą Dobrego Imienia, Kołem Przyjaciół Rodzin Radia Maryja, planował uczcić 80 rocznicę Zbrodni Katyńskiej i 10 rocznicę tragicznej śmierci elit politycznych w wyniku katastrofy samolotu, w sposób szczególny.

Niestety, epidemia choroby COVID-19, wstrzymująca codzienne życie ludzi od Europy po Azję, nie oszczędza również Stanów Zjednoczonych Ameryki. Mając na uwadze rozporządzenia jakie wydały tutejsze organy państwowe, zachowania ostrożności w czasie epidemii koronawirusa, ze szczególnym wskazaniem na zakaz zgromadzeń, postawiły przed organizatorami uroczystości poważne pytania. Postanowiono zorganizować symboliczną uroczystość w bardzo wąskim gronie członków Komitetu Smoleńskiego-Katyńskiego i Klubu Gazety Polskiej w Filadelfii.

Przed rozpoczęciem uroczystości Jacek Szklarski w imieniu wszystkich organizacji patriotyczno-niepodległościowych działających na Wschodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych zapalił symboliczne świece nazwane "Płomieniami Pamięci Polonii" pod pomnikiem Husarza Mściciela - dłuta mistrza Andrzeja Pityńskiego – upamiętniającego ludobójstwo polskiego narodu w Katyniu oraz pod cokołem z tablicą upamiętniającą Tragedie Smoleńską, znajdujących się na cmentarzu w Amerykańskiej Częstochowie.

W wąskim gronie pięciu osób, obchody uczczenia pamięci rozpoczął przewodniczący Komitetu Smoleńsko-Katyńskiego, Tadeusz Antoniak. W swoim krótkim wystąpieniu podkreślił, iż Polacy stracili wtedy obrońców polskiej racji stanu. 80 lat temu - była to elita ówczesnego państwa polskiego, zamordowana z zimną krwią, bez szans do obrony. Po 70 latach od tych haniebnych wydarzeń, następne pokolenie patriotów Polaków, na czele z Parą Prezydencką, w wyniku katastrofy samolotu, dzielą niestety taki sam los, jak ci których pamięć mieli uczcić.

Tadeusz Antoniak poinformował, że Komitet Smoleńsko-Katyński planował zaprezentować ostatni raport Podkomisji ds. Zbadania Katastrofy Smoleńskiej na uroczystościach w dniu 26 kwietnia br., ale z przyczyn wiadomych, stało się to niemożliwe. Następnym punktem tej uroczystości było odczytanie Apelu Pamięci. Modlitwę za dusze zamordowanych 80 lat temu przez radzieckie NKWD polskich oficerów oraz 96 ofiar katastrofy samolotowej poprowadził ks. dr Konstanty Pruszyński. Kolejno, Aneta Antoniak oraz Małgorzata Bojko odczytały nazwiska wszystkich ofiar tragicznego lotu sprzed dziesięciu lat.  

Jacek Szklarski jako przedstawiciel Reduty Dobrego Imienia RP oraz Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w USA stwierdził, że 10 kwietnia to dzień, który nierozerwalnie związał ze sobą te dwie tragedie, które spotkały niepodległą Polskę w różnych okresach jej istnienia. Jedna miała miejsce niespełna po 22 latach od odzyskania upragnionej niepodległości w XX wieku, a druga po 21 latach od zrzucenia kajdan komunistycznego reżimu.

Daty 10.04.1940 i 10.04.2010 już na zawsze będą kojarzyć się Polakom z utratą patriotycznej elity naszego państwa.

Małgorzata Bojko