W tym roku w ostrowskiej parafii Matki Boskiej Częstochowskiej przy ul. Staroprzygodzkiej zamiast tradycyjnego Grobu Pańskiego Jezus leży w szpitalnym łóżku.

- Pomysł wyrósł po prostu z rzeczywistości, która nas otacza dzisiaj. Jesteśmy w okresie epidemii. Każdy się z tym zmierza, każdy gdzieś doświadcza tego. Jeśli nie jako chory, to jako ten, który słyszy o chorym czy na świecie, czy w naszym kraju. I pomyśleliśmy sobie, że warto jest odwołać się do takiego doświadczenia, że Chrystus w pewien sposób przełamuje sytuację tej naszej doczesności

 – powiedział ks. Ignaszewski.

Dodał, że "nie chodzi o to, że Chrystus ma powstać z martwych, to znaczy uleczyć wszystkich chorych dzisiaj, tylko chodzi o to, że ma zwrócić nam uwagę na to, że staramy się o coś więcej. To ma mieć większy i głębszy wymiar. Chodzi o to, żeby zmartwychwstała w nas na nowo wiara i chodzi o to, żebyśmy starali się w życiu zwrócić uwagę na to, co może nas pocieszyć, to co jest ważniejsze" - wyjaśnił powód inscenizacji grobu.

Zdaniem ks. Bartosza Ignaszewskiego, w okresie epidemii Grób Pański jest czasem odbudowania relacji międzyludzkich - miłości, radości, szczęścia, "żeby nie żyć tylko tym, co doczesne, co przytłacza, co jakoś tam nas niszczy, ale właśnie zobaczyć, że Chrystus przez zmartwychwstanie odnowi w nas to, co najważniejsze, czyli łaskę wiary owocującą w miłość, szczęście i radość" – powiedział.

Ksiądz zaprosił wiernych do adoracji przy grobie przypominając, że maksymalnie może być pięć osób. 

Podobny Grób Pański przygotowano również w parafii pw. św. Jerzego Męczennika i Podwyższenia Krzyża Świętego na wrocławskim Brochowie. Chrystus spoczywa na szpitalnym łóżku. Towarzyszy Mu Maryja, która oddaje Go w ręce lekarza w maseczce na twarzy, stojącego po drugiej stronie łóżka. Obok Jezusa leży zdjęta zakrwawiona zdjęta korona cierniowa. Wokół widać sprzęty szpitalne i ekran, który pokazuje linię ciągłą - znak, że chory nie żyje.

Jak podkreśla ks. proboszcz Jan Kleszcz, Groby Pańskie często odnoszą się do obecnej rzeczywistości.

- Trwa pandemia. Matka Boża w naszym obrazie przynosi więc zawiniętego Syna Bożego do lekarza, który bezradnie wyciąga ręce wobec dokonujących się faktów. Jednak nad całą tą sytuacją ma pieczę Bóg, który jest obecny nad nimi wszystkimi w Najświętszym Sakramencie

- tłumaczy, zaznaczając, że postawa Maryi symbolizuje też zaufanie do służby zdrowia, która obecnie z pełnym poświęceniem walczy o zdrowie i życie ludzkie.

Kapłan dodaje, że przesłaniem takiego Bożego Grobu ma być skłonienie do refleksji, że obojętnie co się dzieje w koło i tak nasze życie jest w rękach Boga.

- Przygotowany przez nas Grób Pański ma pomóc doświadczyć jeszcze raz prawdy, że Pan Bóg jest zawsze po naszej stronie. I zwycięża niezależnie od okoliczności, tak jak zwycięży też w Niedzielę Zmartwychwstania. To jest nasza nadzieja

- podsumowuje.

Grób Pański jest owocem wyobraźni, wrażliwości i starań młodych brochowian wraz z ks. prefektem Arkadiuszem Krzeszowcem.