W rozmowie o panującej pandemii koronawirusa, Tomasz Sakiewicz podkreślił, ta sytuacja "uczy nas pokory".

- Ta sytuacja uczy nas pokory. Trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, tsunami pokazują człowiekowi, jak mało może poradzić sobie z kataklizmem. Wydawało się, że w dobie szczepionek, rozwoju medycyny, kiedy wiemy już bardzo dużo, zaraza to nie problem. To wszystko uczy nas pokory. Człowiek ma pewne rzeczy w sobie trwałe jak wiara, siła, nadzieja, ale jest bardzo często tylko pyłem, cząstką przyrody, która może zostać zmieciona jednym podmuchem. Uczy nas to tez tego, że ostatecznie nie jesteśmy sami w tym świecie, że są siły, które nad nami czuwają, pozwalają nam przetrwać największe problemy

- mówił redaktor naczelny "Gazety Polskiej" w programie Michała Rachonia.

Nawiązano również do obowiązujących ograniczeń, również tych, które funkcjonują w kościołach, gdzie w nabożeństwach i mszach św. uczestniczyć może - oprócz służby liturgicznej - jedynie 5 osób. Duchowni mówią o tęsknocie za wiernymi, wierni - o tęsknocie za kościołem, o głodzie Eucharystii.

- Smak chleba jest lepszy, gdy długo się go nie jadło. Widać chęć pójścia do kościoła, to piszą nasi czytelnicy. Pamiętajmy, że kościoły, jeśli chodzi o naszą tożsamość, nie są puste. Te miliony ludzi, które w telewizji czy na portalach oglądają, uczestniczą w nabożeństwach, mszach świętych - są w kościołach. Nie ma ich ciałem, ale są duchowo, oni chcą tam być. To odbudowuje wspólnotę wiernych. Ludzie dzisiaj łączą się, wykorzystując najnowsze media, i są razem

- mówił Tomasz Sakiewicz.

- Kościoły nie straciły łączności z wiernymi. Zbudowano sposób bycia ze sobą i być może dokonaliśmy skoku, jeśli chodzi o możliwość ewangelizacji - dodał.