Natychmiast po przekroczeniu przez Sowietów przyszłej wschodniej granicy Polski w ramach Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego utworzony został Resort Informacji i Propagandy i podlegający mu Wydział Prasowo-Informacyjny. Na jego czele stanął Jerzy Borejsza, komunistyczny literat od lat kolaborujący z Sowietami. Jego zadaniem było realizowanie zakamuflowanej zapowiedzi zwalczania przeciwników politycznych: „Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego przystępuje do odbudowy państwowości polskiej, deklaruje uroczyście przywrócenie wszystkich swobód demokratycznych, równości wszystkich obywateli bez różnicy rasy, wyznania i narodowości, wolności organizacji politycznych, zawodowych, prasy, sumienia. Demokratyczne swobody nie mogą jednak służyć wrogom demokracji”. Od listopada 1944 r. Borejsza miał wsparcie sowieckich funkcjonariuszy Gławlitu (Głównego Urzędu Ochrony Tajemnicy Państwowej i Prasy) – Piotra Gładina oraz Kazimierza Jarmuza. Ich głównym zadaniem było przygotowanie wzorowanych na sowieckich uregulowań prawnych, w których miała działać polska cenzura. Polscy funkcjonariusze skupiali się na bezpośrednim kontrolowaniu nowego rynku prasowego i wydawniczego. Głównym narzędziem kontroli miały być dostawy papieru i farby drukarskiej.

Po kilku miesiącach instytucjonalna cenzura została podporządkowana bezpiece. 19 stycznia 1945 r. na wniosek ministra bezpieczeństwa publicznego Stanisława Radkiewicza utworzono Centralne Biuro Kontroli Prasy. 15 listopada tego samego roku instytucji tej nadano większe pozory niezależności, przemianowując ją na Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk (z kolei w 1981 r. z nazwy usunięto słowo „Prasy”). Wszystkie te zmiany ogłoszono dekretem Rady Ministrów z 5 lipca 1946 r. Określał on pięć bardzo ogólnie określonych sytuacji, w których zaistnieniu cenzura mogła interweniować:

godzenie w ustrój państwa polskiego, ujawnianie tajemnic państwowych, naruszanie międzynarodowych stosunków państwa, naruszanie prawa lub dobrych obyczajów, wprowadzanie w błąd opinii publicznej przez podawanie wiadomości niezgodnych z rzeczywistością.

Aktywność cenzury wpływała nie tylko na bieżące działanie mediów, ale również na tradycje polskiej kultury. Już w 1945 r. rozpoczęto wielką operację swoistego wymazywania niewygodnej dla komunistów części tego dorobku. W listopadzie tego roku Centralne Biuro Kontroli Prasy wydało instrukcję skierowaną do swoich wojewódzkich oddziałów, w której nakazywano wycofanie z bibliotek wszystkich książek wymienionych w załączniku. Były to głównie przedwojenne książki o charakterze „antysowieckim”. W 1950 r. wydano instrukcję, która rozszerzała listę „libri prohibiti”, m.in. o książki „antyrządowe” i takie, które „propagowały ideologię wsteczną pod względem politycznym, społecznym, gospodarczym, kulturalnym itd.”. W rezultacie liberalizacji systemu po październiku 1956 r. nieco zwiększono dostęp do zakazanych publikacji. Szybko jednak powrócono do dawnych praktyk. Stale uzupełniano listy „nieprawomyślnych” autorów. Rozszerzano je głównie o nazwiska autorów emigracyjnych. Wyjątkiem byli twórcy, którzy zdecydowali się na powrót do rządzonej przez komunistów Polski. Tak jak Stanisław Cat-Mackiewicz mogli liczyć na przychylność cenzorów i publikacje swoich dzieł w dużych nakładach. 

Cenzura w formie wypracowanej na początku lat pięćdziesiątych XX w. funkcjonowała praktycznie do końca PRL-u, choć nie zawsze w równym stopniu. Po wstrząsach społecznych, w 1956, 1968 i 1970 r., regułą było, że na pewien czas łagodniała. Próbowano z nią walczyć także poprzez jawne protesty, takie jak „List 34” z 1964 r. Najlepszym sposobem walki o wolność słowa okazało się tworzenie drugiego obiegu wydawniczego. Już w 1981 r. w jednej z podziemnych oficyn opublikowano, wydaną trzy lata wcześniej w Londynie, „Czarną księgę cenzury”. Jej autorem był zbiegły na zachód pracownik krakowskiej cenzury, Tomasz Strzyżewski. Przez półtora roku swojej pracy w GUKPPiW zbierał materiały obnażające zasady funkcjonowania tej instytucji. „Dokumenty wywołały ogromne wrażenie w Polsce i na świecie i bez wątpienia przyczyniły się do zdynamizowania działań opozycji osłabienia prawomocności władz” – stwierdził działacz emigracyjny i redaktor naczelny „Aneksu”, Eugeniusz Smolar. 

Cenzura przetrwała znacznie dłużej, niż wiele instytucji-symboli reżimu PRL-u, takich jak Milicja Obywatelska czy Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. Po 4 czerwca 1989 r. jej ingerencje były już bardzo rzadkie. Dotyczyły głównie kwestii związanych z wojskowością lub nadmiernej krytyki wciąż sojuszniczego ZSRS. Ustawa o likwidacji cenzury weszła w życie 6 czerwca 1990 r. Pod koniec swojego istnienia GUKPiW w warszawskiej centrali i ośrodkach lokalnych zatrudniał 465 urzędników.