Zdaniem wojewody Konstantego Radziwiłła, personel medyczny prywatnego Zakładu Pielęgnacyjno–Opiekuńczego przy ul. Bobrowieckiej 9 w Warszawie, opuszczając ośrodek, naraził na w ten sposób pacjentów na niebezpieczeństwo.

Jak poinformowała rzeczniczka wojewody, z tego względu Konstanty Radziwiłł złożył zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów o możliwości popełnienia przestępstw. Chodzi o narażenie osób przebywających w placówce na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez powodowanie zagrożenia epidemiologicznego lub szerzenia się choroby zakaźnej.

Sygnały o możliwości wystąpienia ogniska epidemiologicznego w placówce przy ul. Bobrowieckiej 9 na warszawskim Mokotowie docierały do wojewody już wcześniej. Jak wyjaśniła rzecznik wojewody, z tego względu 31 marca Wydział Zdrowia Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego zwrócił się do fundacji prowadzącej placówkę o przekazanie informacji na temat bieżącej sytuacji w zakładzie, a także o działaniach podjętych przez jego kierownictwo.

- W piśmie przesłanym do urzędu wojewódzkiego 1 kwietnia prezes zarządu Fundacji Nowe Horyzonty poinformowała o potwierdzonych zachorowaniach i o tym, że pacjenci zostali przewiezieni do szpitali

 – wyjaśniła rzecznik wojewody. Zaznaczyła też, że z informacji przekazanej przez zarząd fundacji wynikało, że ośrodek przy ul. Bobrowieckiej jest wyposażony w środki dezynfekujące i czyszczące, maseczki, rękawice, fartuchy ochronne dla personelu.

- W odpowiedzi na kolejne pismo fundacji z 7 kwietnia w sprawie braków kadrowych w placówce przy ul. Bobrowieckiej i po analizie sytuacji, dyrektor Wydziału Zdrowia Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego zobowiązał zarząd fundacji do zapewnienia ciągłości realizowania świadczeń medycznych we własnym zakresie

– podkreśliła Filipowicz. Wskazała przy tym, że podmiot leczniczy ma większą liczbę placówek i może dokonać przesunięć wśród zatrudnionego personelu.

- Z związku z niepodjęciem działań w tym zakresie przez fundację i dalszą trudną sytuacją kadrową - wojewoda oddelegował do placówki dwie pielęgniarki i lekarza. Służby wojewody przekazały też placówce środki ochrony osobistej

– zaznaczyła rzecznik wojewody.

Do chwili nadania depeszy PAP nie otrzymała odpowiedzi na pytania wysłane do Fundacji Nowe Horyzonty w związku z sytuacją w Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym przy ul. Bobrowieckiej w Warszawie.