18-letnia Lorraine Maradiaga opublikowała w niedzielę na portalu społecznościowym Snapchat serię krótkich filmików. Na pierwszym z nich widać ją w samochodzie w miejscu, gdzie dokonuje się testów na infekcje koronawirusem. Na drugim robi zakupy w popularnej sieci supermarketów Wallmart.

„Jestem w Wallmarcie aby zarazić każdego c***a, ponieważ jeśli ja mam umrzeć, to wy wszyscy umrzecie”

- mówi do kamery. Na kolejnym widać, jak kaszle siedząc w samochodzie. „Jeśli chcesz złapać koronawirusa i umrzeć to do mnie zadzwoń. Spotkam się z tobą i na ciebie nakaszlę, skrócę ci życie” - powiedziała w stronę kamery. 

Służby potraktowały te groźby poważnie. Nastolatka została aresztowana przez policję i stanęła przed sądem. Próbowała się bronić twierdząc, że tak naprawdę nie jest chora na COVID-19, ale policja w oświadczeniu napisała, że nie mają możliwości tego sprawdzić. Maradiaga usłyszała zarzut składania gróźb terrorystycznych III stopnia. To bardzo poważny zarzut, za który w Teksasie może jej grozić nawet 10 lat więzienia i 10 tysięcy dolarów grzywny. Czas do procesu spędzi najprawdopodobniej za kratkami – sędzia ustalił wysokość kaucji aż na 20 tysięcy dolarów.

Nastolatce postawiono tak poważne zarzuty z powodu decyzji, którą Departament Sprawiedliwości podjął w zeszłym miesiącu. Jego przedstawiciele uznali, że koronawirus spełnia ustawowe warunki bycia uznanym za „czynnik biologiczny”. Oznacza to, że osoba która jest jego nosicielem i świadomie zaraża innych odpowie za to tak samo jakby np. wysyłała wąglik w listach. Decyzja dotyczy spraw na poziomie federalnym, ale najwyraźniej zainspirowała sędziów z Teksasu. 

Przypadek Maradiagi nie jest niestety pierwszym takim incydentem w USA. Jakiś czas temu 26-latek z Missouri chcąc wykpić panikę spowodowaną epidemią polizał rząd dezodorantów w supermarkecie. Inny mężczyzna w tym samym stanie nakaszlał na klientów i towary w małym sklepiku po czym napisał palcem COVID na zaparowanych drzwiach od lodówki. Mieszkająca w Pensylwanii kobieta w innym supermarkecie celowo nakaszlała na warzywa i pieczywo, zmuszając jego obsługę do wyrzucenia towarów wartych dziesiątki tysięcy dolarów. Cała trójka również usłyszała zarzuty terroryzmu.