Bp Józef Guzdek przywołał słowa psalmu 22 "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił" zwracając uwagę, że tymi słowami modlił się na krzyżu konający Chrystus. "Dziś w Wielki Piątek wsłuchujmy się w te słowa skargi, prośby i bólu, które łączy serce Ojca i Syna"– powiedział duchowny.

Podkreślił, że ostateczne zwycięstwo nie należało jednak do śmierci, lecz do życia.

- Męka i śmierć Chrystusa przyniosły nam odkupienie

 - podkreślił bp Guzdek. Cytując słowa św. Pawła Apostoła "w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni" wskazał:

W 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej zarówno słowa bólu i skargi,  jak i te, że "wszyscy będziemy ożywieni" brzmią niezwykle wymownie

"Zachowujmy w pamięci osoby, dla których był to moment powołania do innego życia, wiecznego życia" – powiedział biskup polowy Wojska Polskiego modląc się za tych, którzy zginęli.

Ewangelicki biskup polowy Mirosław Wola podkreślił, że "Bóg jest Panem życia i śmierci".

- Tobie bliski jest każdy człowiek i drogie jest ci każde życie. Znasz każdego po imieniu i do każdego kierujesz poselstwo o odpuszczeniu grzechów i zbawieniu

 – powiedział duchowny.

- Po raz kolejny stajemy w naszej modlitwie, aby objąć nią wszystkie ofiary katastrofy sprzed dziesięciu lat oraz tych, którzy w jej skutek zostali osieroceni. Choć pustki po nich, nic może wypełnić, dziękujemy za wszystko, czym ich w dniach doczesnego życia obdarowałeś. Dziękujemy Ci, za to, kim byli dla swoich bliskich: rodzin, żon, mężów, dzieci. Dziękujemy za to, kim pozostali w naszych sercach - sercach przyjaciół, kolegów, podwładnych i przełożonych

– modlił się bp Wola.

- Niech nasza modlitwa obejmie każdego z osobna i wszystkich razem w nadziei jaką niesie krzyż i Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Pomóż nam, abyśmy w te nadchodzące święta Zmartwychwstania, sami trwali jako twoi wierni świadkowie w tym świecie

 – powiedział ewangelicki biskup polowy.

Modlitwę za tych, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej poprowadził także abp Jerzy Pańkowski.

W katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. zginęli wszyscy pasażerowie łącznie 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej. W gronie tym byli także duchowni kilku wyznań, działacze pozarządowi, wykładowcy uczelni wyższych i opiekunowie Polonii.