„Nigdy nie zapomnimy o zbrodni katyńskiej, którą usiłowano ukryć pod płaszczykiem cynicznego kłamstwa. (...) Pamiętamy o bohaterach Polski, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej, o śp. prezydencie Lechu Kaczyńskim, Pierwszej Damie Marii Kaczyńskiej oraz wszystkich, którzy stracili życie tego dnia. Wspólnie z Polską opłakujemy ich stratę”

- czytamy w liście premiera Skvernelisa, który dziś opublikowano na stronie internetowej litewskiego rządu. Premier zaznacza, że „zasługi prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego zespołu we wzmacnianiu braterskich więzi między Litwą i Polską zostaną zapisane w historii naszych narodów”.Skvernelis podkreśla, że „żyjemy w czasach pełnych wyzwań, dlatego tak ważne jest zachowanie i wzmacnianie wspólnej pamięci historycznej Europy”.

„Litwa wysoko ceni wkład premiera Mateusza Morawieckiego i prezydenta Andrzeja Dudy w organizację wspólnej ceremonii pogrzebu przywódców powstania styczniowego, która odbyła się w Wilnie 22 listopada 2019 r. Ta uroczystość umocniła wspólnotę narodów, zobowiązała społeczeństwo Litwy, Polski i Białorusi do dalszego właściwego upamiętniania historii”

- napisał litewski premier.Szef rządu przypomniał, że we wtorek Sejm litewski przyjął rezolucję popierającą strategicznego partnera, Polskę, którą - jak zauważył - Federacja Rosyjska oskarża o współudział w wywołaniu II wojny światowej.

Litwa potępia prowadzoną przez Federację Rosyjską politykę historycznego rewizjonizmu oraz szerzoną dezinformację, mającą na celu zatajanie roli Związku Sowieckiego jako jednego z głównych inicjatorów II wojny światowej, dążenie do obarczenia winą ofiary agresji oraz usprawiedliwianie paktu Ribbentrop-Mołotow z 1939 roku wraz z tajnymi protokołami, negowanie ich skutków, jakimi okazało się skazanie Europy Środkowo-Wschodniej na dziesięciolecia okupacji i ucisku” – podkreśla premier.

„W tym roku przypada 80. rocznica mrocznej okupacji Litwy” przez Związek Sowiecki – przypomina Skvernelis i zaznacza, „nie możemy dopuścić do zatuszowania zbrodni popełnionych przez Sowietów”.„Wspólne stulecia historii Litwy i Polski, bolesne doświadczenia XX wieku nauczyły nas pielęgnować wzajemną solidarność i jedność. Jestem przekonany, że kierując się tymi wartościami, przezwyciężymy zagrożenia globalnej pandemii”

- napisał Skvernelis w liście do Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego

.Prof. Alvydas Nikżentaitis, dyrektor Instytutu Historii Litwy, prezes polsko-litewskiego Forum Dialogu i Współpracy im. Jerzego Giedroycia powiedział, że Litwa przygotowywała szereg przedsięwzięć upamiętniających obie rocznice przypadające 10 kwietnia.

Jeszcze przed miesiącem, w trakcie ustalania programu, ograniczał nas fakt, że te rocznice przypadają w Wielki Piątek. Nie przepuszczaliśmy wówczas, że zetkniemy się ze znacznie większym problemem

- powiedział Nikżentaitis.

„Gdy się zakończy ten cały chaos spowodowany koronawirusem, sądzę, że zrealizujemy niektóre punkty tego programu” - wskazał historyk podkreślając, że „katastrofa smoleńska jest też tragedią Litwy, gdyż przed 10 laty wielu z nas utraciło znajomych, a nawet przyjaciół”. Ambasada RP na Litwie poinformowała w piątek, że we wtorek 14 kwietnia w kościele pw. św. Rafała Archanioła w Wilnie zostanie odprawiona msza święta w intencji ofiar zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej. W związku z zasadami obowiązującej na Litwie kwarantanny w nabożeństwie można będzie wziąć udział poprzez transmisję internetową na stronie wilnoteka.lt oraz na profilu na Facebooku parafii pw. Św. Rafała Archanioła w Wilnie.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

Wiosną 1940 r. radzieckie NKWD zgładziło blisko 22 tys. obywateli polskich, w tym 14,5 tys. jeńców wojennych - oficerów służby czynnej i rezerwy, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej, KOP, straży więziennej - z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz 7,3 tys. więźniów aresztowanych w okupowanej przez ZSRR wschodniej części Polski. Jeńców z obozu kozielskiego rozstrzelano w Katyniu, tych ze Starobielska - w Charkowie, natomiast policjantów z Ostaszkowa - w Kalininie (dzisiejszy Twer, pochowani w Miednoje). Egzekucje więźniów przeprowadzano w więzieniach w Mińsku, Kijowie, Charkowie i Chersoniu.Z Wilna Aleksandra Akińczo