Piontkowski pytany w Radiowej Trójce o to, kiedy uczniowie wrócą do szkół odpowiedział, że zależy to od rozwoju epidemii. Zapewnił, że chciałby aby uczniowie i nauczyciele jak najszybciej mogli wrócić do szkół.

"Na razie jednak musimy ze względu na zagrożenie epidemiczne przedłużyć zawieszenie tradycyjnego funkcjonowania szkół do 26 kwietnia"

- powiedział szef MEN.

Na pytanie, w jakich terminach odbędą się egzaminy ósmoklasisty i matury minister powiedział, że na pewno nie odbędą się w dotychczas zaplanowanych terminach.

"Między 21 a 23 kwietnia miały być egzaminy ósmoklasisty, ale ich w tym terminie nie będzie, zostały przełożone. Podobnie jest z maturą, która miała rozpocząć się 4 maja. Tu także ze względów epidemicznych zdecydowaliśmy, że trzeba te egzaminy przełożyć"

- powiedział Piontkowski.

Dodał, że egzaminy najszybciej będą się mogły odbyć w czerwcu.

"Na pewno będziemy informowali uczniów, rodziców, nauczycieli, wszystkich zainteresowanych znacznie wcześniej o planowanym terminie egzaminów. Przewidujemy, że nie będzie to krócej niż trzy tygodnie, a może nawet i z większym wyprzedzeniem uda nam się poinformować w nowym terminie tych egzaminów. Także egzaminy zawodowe, o których się zapomina, są planowane na koniec czerwca, mamy nadzieję, że tego terminu uda się dotrzymać. Egzaminy ósmoklasisty i maturzysty postaramy się wyznaczyć najszybciej jak to tylko możliwe"

- mówił szef MEN.

Na uwagę, że w mediach społecznościowych popularny jest pomysł, by przeprowadzić tylko pisemne egzaminy maturalne rezygnując z ustnych, Piontkowski ocenił, że jest to jedna z opcji, bardzo poważnie rozważana. "Decyzja jeszcze nie została podjęta, ale także nad tym elementem się zastanawiamy" - podkreślił.

Pytany o koniec roku szkolnego Piontkowski odparł, że "wbrew pozorom rok szkolny kończy się 31 sierpnia, natomiast zajęcia dydaktyczne kończą się 26 czerwca".

"I tu na razie zmian nie przewidujemy. Musiałoby się coś jeszcze dodatkowego, niespodziewanego wydarzyć. Mamy nadzieję, że przynajmniej końcówka zajęć w tym roku szkolnym odbędzie się już w tradycyjny sposób, ale terminu w tej chwili nie jestem w stanie jeszcze podać. Chcielibyśmy, aby przynajmniej na kilka tygodni dzieciaki wróciły do tych tradycyjnych zajęć"

- dodał.

Na pytanie, co z rekrutacją do szkół średnich, czy tutaj jakieś przesunięcia też wchodzą w grę, Piontkowski odparł, że jeżeli termin egzaminu zostanie przesunięty, to tradycyjne terminy rekrutacji nie będą możliwe do zachowania.

"Dojdzie do przesunięcia terminów rekrutacji zarówno w przypadku szkół średnich, jak i rekrutacji na uczelnie wyższe"

- zaznaczył szef MEN.