Szef resortu zdrowia został zapytany podczas czwartkowej konferencji w KPRM o plany wsparcia dla domów pomocy społecznej (DPS) w sytuacji, gdzie podopieczni byliby zakażeni koronawirusem.

Domy Pomocy Społecznej są niezwykle wrażliwym miejscem, gdzie osoby są szczególnie narażone na powikłania związane z COVID-em i przekazaliśmy do dyspozycji wojewodów duże transporty maseczek

- odpowiedział minister.

Rozmawialiśmy także z panią minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marleną Maląg o tym, żeby ten nadzór nad DPS-ami był jeszcze bardziej taki szczególny. Zalecenia, które skierowała tam pani minister i które my również skierowaliśmy poprzez zasady inspekcji sanitarnej o noszeniu maseczek w DPS-ach, żeby były przestrzegane

- mówił. Dodał, że "maseczki trafią do DPS w większej ilości". "Myślę, że dzięki temu te osoby zostaną ochronione" - podkreślił minister.

Jak zaznaczył wie, że każda osoba, która jest w DPS jeżeli będzie miała podejrzenie koronawirusa, powinna zostać przeniesiona do szpitala i powinien być wykonany u niej test.

Mam nadzieję, że tak to wszędzie się odbywa i będzie się odbywało

- dodał.

Według danych MRPiPS w Polsce działają 824 domy pomocy społecznej oferujące miejsca dla 80,8 tys. osób. Ostatnio władze samorządowe informowały o wielu przypadkach zakażenia koronawirusem u podopiecznych i personelu tych placówek, m.in. w Niedabylu i w Tomczycach (woj. mazowieckie), w Drzewicy (łódzkie) i Koszęcinie (śląskie).