Morawiecki został poproszony o komentarz do słów posła Koalicji Obywatelskiej, który wezwał wojsko do buntu w kontekście organizacji wyborów prezydenckich.

"Aż żal komentować takie słowa"

- ocenił premier.

Podkreślił, że "różne funkcje państwa, różne instytucje publiczne, społeczne również, muszą funkcjonować i posłowie doskonale o tym wiedzą. Więc odstawmy walkę polityczną na bok" - zaznaczył. "Dzisiaj wszyscy musimy się zjednoczyć w walce z koronawirusem" - dodał szef rządu.

"Dziękuje bardzo wojsku, dziękuje wszystkim służbom raz jeszcze, że tak solidarnie wszyscy pomagamy w przejściu przez ten trudny czas, który jest przed nami"

- powiedział. "Tylko solidarność, współpraca pomiędzy sobą mogą doprowadzić do tego, że szybciej zwalczymy koronawirusa" - podkreślił Morawiecki.

Nitras był gościem czwartkowego programu portalu onet.pl. Odnosząc się do zbliżających się wyborów prezydenckich, które miałyby odbyć się drogą korespondencyjną powiedział: "Te wybory będą fałszowane. Ten system wyborczy, który nam szykuje PiS, to jest system wyborczy, którego nie powstydziłby się generał Jaruzelski. Pod butem wojskowym i pod bagnetem wojskowym. Mam nadzieję, że wojsko się tak naprawdę zbuntuje w tej sprawie i nie weźmie w tym procederze udziału. Nam się szykuje jakąś farsę wyborczą".

Pytany czy namawia wojsko do buntu, Nitras odparł: "oczywiście". "Jeśli ktoś jest oficerem Wojska Polska w państwie polskim to ma świadomość, że wojsko nie może się angażować politycznie; że wojsko konstytucyjnie ma zakaz angażowania się politycznie i nie można wojska wykorzystywać przy wyborach" - mówił Nitras.

Na uwagę, że jeśli wojsko odmówi wykonywania rozkazów, to będziemy mieli do czynienia z przewrotem wojskowym, Nitras stwierdził, że z przewrotem mamy do czynienia dzisiaj, "kiedy się próbuje zaangażować w tych wyborach". Prowadzący stwierdził, że słowa Nitrasa, jako posła zabrzmiały bardzo niebezpieczne, gdyż wzywa on żołnierzy do buntu.