Szpital USK jest największym i najbardziej specjalistycznym szpitalem w województwie podlaskim.

Badania potwierdziły zakażenie koronawirusem u dwóch pielęgniarek i ratownika medycznego. Rzeczniczka szpitala poinformowała, że testy dały wynik pozytywny, u osób tych nie występują żadne z objawów, które mogłyby wskazywać na koronawirusa.

Malinowska-Olczyk dodała, że SOR działa normalnie, przyjmowani są pacjenci, ale dalsze postępowanie jest uzgadnianie ze służbami sanitarnymi. Zaznaczyła, że będą czynione wszystkie starania, by SOR mógł funkcjonować, by nie doszło do jego zamknięcia.

Już wiadomo, że badaniom na koronawirusa będą sukcesywnie poddawani teraz wszyscy pracownicy szpitala. Katarzyna Malinowska-Olczyk przypomniała, że w szpitalu obowiązują zwiększone reżimy bezpieczeństwa w związku z zagrożeniem epidemiologicznym, np. obowiązkowe testy muszą wykonać pacjenci onkologiczni, którzy zgłaszają się do szpitala na planowe przyjęcia. Testy muszą być im zrobione na dzień przed przyjęciem do szpitala. Okazało się już np., że koronawirusa wykryto u dwóch takich pacjentów spośród 15 przebadanych. Rzeczniczka dodała, że pacjenci ci nie mieli żadnych objawów COVID-19.

SOR w USK jest jednym z największych i najbardziej obleganych przez pacjentów w Podlaskiem. Dyrekcja szpitala informowała w marcu, że np. na ostry dyżur w tym szpitalu na SOR zgłasza się w ciągu doby ok. sześciuset pacjentów. Szpital USK informował też wcześniej, że np. w całym 2018 r. przyjęto na SOR w tej placówce ok. 38,7 tys. pacjentów.