Piłkarze zgodzili się zrezygnować z części wynagrodzenia za kwiecień, aby kluby mogły przetrwać

– powiedział agencji AFP prezes związku Philippe Piat.

Kamil Glik wraz z innymi piłkarzami Ligue 1 musi pogodzić się z obniżką zarobków

Trudną sytuację finansową klubów jeszcze pogorszyła decyzja sprzed kilku dni francuskiej stacji Canal+ oraz katarskiej BeIn o zawieszeniu opłat za prawa telewizyjne do meczów ekstraklasy. Pieniądze z tego tytułu są dla klubów jednym z głównych źródeł dochodów.

Już wcześniej kluby podpierały się pomocą państwową. Korzystając z przepisów o częściowym bezrobociu, obniżyły piłkarzom wynagrodzenia o 16 procent. Część tej kwoty rekompensuje zawodnikom państwo, ale nie więcej niż 5400 euro.

Po 28 kolejkach Ligue 1 w tabeli zdecydowanie prowadzi Paris Saint-Germain, które zgromadziło 68 punktów i o 12 wyprzedza wicelidera Olympique Marsylia. Stołeczny klub ma też rozegrane jedno spotkanie mniej.