To, co mógłby najlepszego zrobić lider PSL-u, to przebrać się lekarski kitel i iść leczyć ludzi. A przynajmniej niech nie przeszkadza

- radził liderowi PSL na antenie TVP publicysta "Gazety Polskiej Codziennie" Adrian Stankowski.

Wczoraj kandydat Koalicji Polskiej na prezydenta zapewnił na antenie Polsat News, że jest gotów, by powrócić do wykonywania zawodu lekarza.

Jeżeli tylko będzie taka potrzeba. Jestem do tego przygotowany

- stwierdził Kosiniak-Kamysz i dodał, że nie zrobi tego w świetle jupiterów.

Tylko tak, jak na Światowych Dniach Młodzieży, gdzie pracowałem jako wolontariusz

- podkreślił.

Tymczasem już dziś rano, czyli zaledwie po kilku godzinach, zmienił narrację. 

- Pomoc w szpitalu? Mam swoje określone obowiązki w Sejmie jako parlamentarzysta, szef klubu, kandydat na prezydenta…

- stwierdził na antenie Radia Zet.

Jednocześnie na pytanie o to, kiedy zgłosi się do szpitala jako lekarz wolontariusz zapewnił: "Jeżeli będzie taka potrzeba – choćby jutro, pojutrze czy za tydzień, to będę pracował". Ale "z kandydowania nie będę rezygnował". 

 W tym momencie nie wykonuję zawodu lekarza, tylko jestem zawodowym politykiem

- dodał.


Władysław Kosiniak-Kamysz jest doktorem nauk medycznych. Studia ukończył na Wydziale Lekarskim Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Był asystentem w Katedrze Chorób Wewnętrznych i Medycyny Wsi CM UJ.