"Pomoc, którą organizuje Weglokoks, chcemy skierować do jak najszerszej grupy społeczeństwa. Najpierw wsparliśmy szpitale, teraz służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo oraz seniorów. Im bardzo przydadzą się takie maseczki, które można założyć choćby przy wyjściu po zakupy"

– wyjaśnił prezes Węglokoksu Tomasz Heryszek.

Maseczki zamówiono w podczęstochowskiej firmie, znanej dotąd głównie z oferty krawatów, muszek i innych akcesoriów ubraniowych. Produkcja opiera się na certyfikowanych materiałach, które gwarantują wysoką jakość maseczek, mających chronić ludzi będących na pierwszej linii walki z koronawirusem.

Przedstawiciele Węglokoksu podkreślają, że maseczki wytwarza polska firma. "Wspierając walkę z koronawirusem, chcemy wspierać również polski biznes, który musi sprostać wielu, niespotykanym wcześniej, wyzwaniom" - wyjaśnił prezes spółki.

Ze względów technicznych producent jest w stanie dostarczyć maksymalnie 30 tys. maseczek, choć potrzeby zgłaszane przez zainteresowanych są dużo większe. Materiały trafią do służb oraz seniorów za pośrednictwem Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Jak podał Węglokoks, zakup maseczek nie kończy zaangażowania tej spółki w walce z koronawirusem - planowane są inne zakupy i wsparcie akcji pomocowych. W najbliższych dniach do Polski dotrą z Chin transporty sprzętu medycznego i innych artykułów potrzebnych w placówkach służby zdrowia.

Wcześniej Węglokoks pomógł czterem szpitalom, wydając na najpotrzebniejszy tym placówkom sprzęt 1 mln zł. Były to m.in. urządzenia do dezynfekcji pomieszczeń, kardiomonitory, maceratory, aparaty EKG, maseczki i kombinezony. Trafiły one do szpitali w Chorzowie, Dąbrowie Tarnowskiej, Bytomiu i Raciborzu.

We wtorek rano w województwie śląskim sanepid potwierdził 32 nowe przypadki zakażenia koronawirusem - w sumie w regionie jest ich obecnie 594, 27 osób zmarło, 12 wyzdrowiało.