"Najbardziej newralgicznym miejscem w Zielonej Górze było właśnie miejskie targowisko przy ul. Owocowej. W sobotę, policjanci pojawiali się tam kilka razy. Żaden z patroli nie stwierdził, by zostały złamane przepisy dotyczące przebywania w miejscach publicznych i zasady robienia zakupów na targowiskach"

– powiedziała we wtorek Małgorzata Barska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

Dodała, że zielonogórzanie robiący zakupy na targowisku mogli również słyszeć wykorzystywane przez policjantów komunikaty z ostrzeżeniami.

W pow. zielonogórskim patrole policyjne są obecne w wielu innych miejscach. Podczas minionego weekendu funkcjonariusze podjęli 22 interwencje w miejscach, gdzie przebywały zbyt duże grupy ludzi. Część z tych interwencji wynikała z zawiadomień od samych zielonogórzan.

29 osób zostało ukaranych mandatami karnymi za wykroczenie, a wobec jednej osoby został sporządzony wniosek o ukaranie do sądu.

"Niestety – tak jak można się było tego spodziewać - wiele osób zachęconych ładną pogodą postanowiło jednak wyjść z domu i nie do końca rozsądnie złamać obowiązujące obecnie przepisy"

– zaznaczyła policjantka.

Policja przypomina, że w związku z pandemią koronawirusa do 11 kwietnia br. w naszym kraju nie można się swobodnie przemieszczać poza celami bytowymi, zdrowotnymi i zawodowymi.