Miał być Reytan, wyszedł Himilsbach

  

Jarosław Gowin wyciągnął logiczne wnioski z fiaska swojej inicjatywy o przedłużeniu obecnej kadencji prezydenta Andrzeja Dudy o dwa lata. Na dodatek wyraźnie przecenił chęć i determinację własnego zaplecza do prowadzenia pojedynku z PiS i ewentualnego żegnania się z władzą. Można mieć nadzieję, że politycy Porozumienia bardziej kierowali się odpowiedzialnością za Polskę niż przysłowiem „lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu”.

Sama decyzja wicepremiera Gowina o dymisji i jednoczesnym pozostaniu w obozie Zjednoczonej Prawicy była jedynym sposobem wyjścia z twarzą oraz pozostania znaczącą figurą na politycznej szachownicy. Wybierając bowiem wariant przystąpienia do obozu postkomunistycznego, wybrałby także los Kazimierza Marcinkiewicza, dziś powszechnie kojarzonego pod ksywką „Kaz”. Naprawdę istotne znaczenie mogą mieć losy budzącego wiele wątpliwości projektu Gowina, który na złość PiS może właśnie teraz zyskać poparcie opozycji, od pięciu lat dążącej do sparaliżowania działania polskiego państwa poprzez kolejne ciamajdany. A przecież esencją demokracji są wybory. Te zaś w państwie demokratycznym odbywają się w konstytucyjnym terminie.
 


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts