Instytut Pamięci Narodowej zbada teczkę gen. Ścibora-Rylskiego zarejestrowanego jako TW „Zdzisłąwski”. Portal Niezalezna.pl jako pierwsze duże medium poinformował o aktach IPN dotyczących generała.

IPN zapewnia, że do jesieni zinterpretowane zostaną kontakty prezesa Związku Powstańców Warszawskich ze Służbą Bezpieczeństwa.

 – Byłem wtyką w bezpiece. Uratowałem wielu kolegów przed aresztowaniem – mówił generał "Gazecie Polskiej Codziennie". 

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” gen. Ścibor-Rylski także zapewnia, że współpracował z SB głównie, aby „wyciągać informacje z drugiej strony”.  Twierdzi, że dzięki swoim działaniom mógł ostrzec przed aresztowaniami kilku kolegów z AK. Ponadto gen. Ścibor-Rylski twierdzi, że pełnienie funkcji „wtyczki” w SB sugerował mu jego powstańczy dowódca „Radosław”. Prezes Związku Powstańców Warszawskich zapowiedział wydanie oświadczenia po zakończeniu analizy IPN.

Przedstawiciele IPN zapewniają, że na oceny jest zdecydowanie za wcześnie, jednak z materiałów znajdujących się w archiwach wynika, że generał współpracował.

- Daleki jestem od ocen badawczych, choć z materiału, który przejrzałem, wynika niezbicie, że generał współpracował. Na oceny jednak zdecydowanie za wcześnie. Więcej być może da się powiedzieć we wrześniu – mówi wiceszef Biura Edukacji Publicznej IPN Władysław Bułhak.