Zamknięte kąpielisko stanęło przed koniecznością samodzielnego zadbania o trawniki, gdy firma odpowiadająca za utrzymanie terenów zielonych znalazła się na skutek epidemii w trudnej sytuacji i nie była w stanie wywiązać się z obowiązków.

Jeden z czytelników przesłał stacji telewizyjnej nagranie, na którym widać swobodnie spacerujące między trawnikami stado owiec.

Pracownicy kąpieliska byli oburzeni tym rozwiązaniem, wskazując m.in. na kwestię odchodów pozostawianych przez zwierzęta na chodnikach. Kiedy ekipa telewizyjna przyjechała na miejsce, owce były już jednak strzeżone przez „elektrycznego pastucha” i mogły chodzić wyłącznie po trawie. Miały też zbudowaną małą szopę z dachem z plastikowej folii.

„Widać, że owce bardzo dobrze czują się na trawie. Dyrektor powiedział, że zwierzęta pozwalają kąpielisku zaoszczędzić wydatki w czasie, gdy nie ma ono dochodów, ale będą tu mieszkać tylko tymczasowo”

– powiedziała komentatorka w telewizji.

Dodała, że owcze odchody są regularnie wykorzystywane jako nawóz naturalny, a w XIX w. stanowiły nawet składnik lekarstwa przeciw odrze.