Dwie wojny i hipokryzja postkomunistycznych mediów

  

W Polsce toczą się dziś dwie wojny: jedna z epidemią – prowadzą ją rząd i obywatele, a druga o zmianę terminu wyborów, a w zasadzie zmianę wyborów – w niej walczą opozycja i sprzyjające jej media. Cel pierwszego zmagania wydaje się zupełnie oczywisty i nikomu nie trzeba go szczególnie tłumaczyć, chodzi bowiem o uratowanie jak największej liczby Polaków i ochronienie – na tyle, na ile to możliwe – naszej gospodarki.

Cel działań środowiska opozycji nakierowany jest na wykorzystanie dzisiejszej sytuacji do wygrania wyborów prezydenckich. I to widać na każdym kroku. Na początku liczono, iż samo zagrożenie zarazą zmieni sympatie wyborców. Gdy jednak okazało się inaczej, w ruch poszedł argument o zmianie terminu wyborów, a dziś już nawet o podmienieniu wyborów, bo opozycja mówi już o możliwości zgłaszania kandydatów od nowa. Czyli nie chodzi jej już tylko o odłożenie głosowania – co ma być objawem troski o zdrowie Polaków – ale o rozpisanie jakichś nowych wyborów prezydenckich. I teraz należy zadać pytanie: jak to się ma do demokracji? Otóż nijak, bo demokracja osadza się na kadencyjności, wolnym wyborze i pokojowej zmianie władzy. Opozycja prze do naruszenia tego pierwszego filaru tylko dlatego, iż czuje zapach nadchodzącej porażki. Idę o zakład, że gdyby którykolwiek z jej kandydatów był bliski zwycięstwa, naruszenie terminu 10 maja zostałoby uznane za zamach na konstytucję, nasze członkostwo w UE. A wspierające ją media biłyby na alarm, uzasadniając, że wybory muszą się odbyć za wszelką cenę. Warto też w tym momencie przyjrzeć się opozycyjnej ofercie dla Polski. Otóż największa partia tamtej strony zgłosiła kandydatkę, która sama o sobie mówi, że nie jest dobra z ekonomii. Sęk w tym, iż pani Kidawa-Błońska nie tylko nie ma bladego pojęcia o podstawowych pojęciach ekonomicznych, lecz także nie zna znaczenia terminów, którymi miliony Polaków posługują się w codziennym życiu. To jest człowiek Koalicji Obywatelskiej na trudne czasy niemożliwego jeszcze dziś do opisania kryzysu gospodarczego. Trzeba zatem zadać pytanie: kto za panią Kidawę będzie zajmował się ekonomią, kto jej będzie tłumaczył, co się dzieje na świecie, skoro ona nie będzie w stanie tego ogarnąć? Ale PO ma dla wyborców jeszcze jeden przekaz. Okazuje się bowiem, iż umożliwienie głosowania korespondencyjnego osobom przebywającym w reżimie kwarantanny oraz tym, dla których COVID-19 może być szczególnie niebezpieczny, to… zamach na demokrację! W polskim prawie istnieje instytucja umożliwiająca oddanie głosu niebezpośrednio w lokalu wyborczym, zatem w jaki sposób zrozumiałe i adekwatne do warunków rozszerzenie jej na innych może łamać demokrację? Oczywiście w żaden, bo umożliwianie wyborcom głosowania zawsze wolności sprzyja. Ale jest nie po myśli opozycji, której celem nie jest zabezpieczenie procesu wyborczego w Polsce, lecz jego zablokowanie. I tu pojawia się zupełnie kluczowe pytanie: co wspólnego z demokracją ma blokowanie wyborów? Szczyt hipokryzji osiągnęła redakcja „Rzeczpospolitej”, której właściciel jednego dnia oskarżał rząd o wprowadzanie restrykcji nieadekwatnych do skali epidemii i postulował, by Polacy wrócili do normalnej pracy, a w tym samym czasie, tylko na stronach obok, publikowano artykuły uzasadniające konieczność przełożenia wyborów, bo trwa epidemia. Ta pozorna schizofrenia to tak naprawę kwintesencja myślenia ludzi postkomuny: bronimy swojej kasy, ale też bronimy sytuacji swoich politycznych patronów, a w nosie mamy przyszłość państwa i los Polaków. Co zatem z wyborami? Przede wszystkim mamy jeszcze trochę czasu. Obserwujmy sytuację i reagujmy adekwatnie do niej, nie dając sobie wmówić, że ich terminowe przeprowadzenie nie ma znaczenia. Bo ma! Polska na trudne czasy potrzebuje wszystkich elementów systemu władzy. Nikt nie da nam pewności, że jesienią będzie lepiej. A przecież do tego czasu państwo musi sprawnie funkcjonować, bo od tego będzie zależeć los nas wszystkich – nie tylko zdrowotny, lecz także ekonomiczny. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts