Na antenie Radia Kossuth węgierski premier oświadczył, że jego przeciwnicy wysuwają fałszywe zarzuty pod jego adresem.

Nie ma ważniejszego zadania niż ratowanie życia ludzi. Do tego potrzeba solidarności i współpracy. Im lepiej współpracujemy, tym więcej istnień ludzkich zdołamy uratować. Tam co innego jest w modzie. Siedzą w Brukseli w bańce mydlanej i wymądrzają się zamiast ratować życie.
- oświadczył Orban.

Podkreślił, że zarzuty kierowane pod adresem rządu Węgier są nieprawdziwe.

Wczoraj, przedwczoraj złożyliśmy 16 projektów ustaw. (...) Węgierski parlament pracuje pełną parą. Tak więc nasi przeciwnicy – a w tej sytuacji mogę spokojnie powiedzieć, że nasi wrogowie - operują fałszywymi twierdzeniami.
- zaznaczył premier Węgier.

Dodał, że jeśli się przyjrzeć kompetencjom przyznanym węgierskiemu rządowi i jemu osobiście w stanie zagrożenia w związku z pandemią koronawirusa, to ich zakres i ciężar jest mniej więcej taki, jak kompetencje prezydenta Francji w czasie pokoju.

Jest zupełnie oczywiste, że chodzi o atak polityczny. Prawda jest taka, że to jest siatka (...) Węgry mają przeciwników, są tacy, co ostrzą na tej kraj zęby, chcieliby nas pozbawić źródeł siły. Na czele tej siatki stoi George Soros, jego ludzie są w Brukseli na tych stanowiskach, z których dosięga nas teraz krytyka.
- oznajmił Orban.

Zastrzegł przy tym, że nie należy dawać się prowokować.

Najważniejsze moim zdaniem, żebyśmy nie pozwalali się oderwać od pracy, nie dawali się prowokować, nie irytowali się, byśmy powstrzymali słuszne oburzenie i całą energię nadal koncentrowali na tym, jak pomóc Węgrom, jak uratować jak najwięcej istnień ludzkich.
- powiedział.

Węgry przyjęły w poniedziałek ustawę o ochronie przed koronawirusem, zgodnie z którą rząd będzie mógł w czasie stanu zagrożenia "zawieszać stosowanie niektórych ustaw, odstępować od zapisów ustaw i podejmować inne nadzwyczajne kroki w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli, bezpieczeństwa prawnego i stabilności gospodarki narodowej".


Ustawa wywołała kontrowersje w Brukseli. Szef komisji wolności obywatelskich (LIBE) Parlamentu Europejskiego, hiszpański europoseł Juan Fernando Lopez Aguilar z grupy Socjalistów i Demokratów (S&D), wyraził obawę z powodu rozszerzenia środków dotyczących "stanu zagrożenia" na Węgrzech. Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała zaś w związku z nadzwyczajnymi środkami wprowadzonymi przez Budapeszt, że jest zaniepokojona sytuacją na Węgrzech.