"Dzieła, które chcemy pokazać widzom na tej wystawie są wypożyczane m.in. z Włoch, USA, Litwy i Ukrainy. W tej chwili ich transport jest niemożliwy, a gdybyśmy chcieli otworzyć ekspozycję 7 maja te transporty już musiałyby się zaczynać"

– powiedział dyrektor MNK prof. Andrzej Szczerski.

Jak podkreślają muzealnicy, choć są zmuszeni przenieść wystawę na jesień, to chcą poprzez nią wyrazić solidarność z Włochami, którym polska kultura i sztuka bardzo dużo zawdzięcza. Częścią włoskiej kultury jest także twórczość Czechowicza, który jak pisze w katalogu wystawy dr hab. Zbigniew Michalczyk, był "malarzem rzymskim działającym przez większość życia daleko od Włoch".

Szymon Czechowicz urodził się w Krakowie w 1689 r. Jego opiekunem był Franciszek Maksymilian Ossoliński, który wysłał go na naukę do Rzymu.

Zapewne około 1711 roku jest już w Rzymie. W Wiecznym Mieście spędził podobno 20 lat, studiował w Akademii św. Łukasza, gdzie w 1716 roku zdobył nagrodę w konkursie dla studentów. Jako dojrzały już malarz wykonał m.in. obraz +Święta Jadwiga+ do kościoła polskiego zwanego San Stanislao dei Polacchi. Był czynnym członkiem stowarzyszenia artystów malarzy zwanych Virtuosi, które funkcjonowało przy Panteonie. Ostatnim jego rzymskim dziełem był obraz "Wniebowzięcie Marii" dla kolegiaty w Kielcach, jedyny sygnowany, namalowany w 1730 roku. Zaraz potem wrócił do Polski

- opowiada kurator wystawy dr Tomasz Zaucha.

Po powrocie Czechowicz osiadł w Warszawie. Nie udało mu się zostać artystą królewskim, ale realizował zamówienia magnaterii: Ossolińskich, Sanguszków, Sapiehów, Branickich. Był malarzem głównie religijnym i pracował nad wystrojem kościołów: na Mazowszu, w Wielkopolsce, na Podlasiu, Litwie, Rusi. Zmarł w 1775 r. Był tercjarzem kapucyńskim i pochowano go w kościele zakonnym przy ulicy Miodowej.

Na wystawie "Geniusz baroku: Szymon Czechowicz" pokazanych ma zostać ponad 200 dzieł Czechowicza z Polski, Francji, Litwy, Ukrainy, USA i Włoch, sprowadzonych z 26 miejscowości i wypożyczonych z 47 parafii, zakonów, muzeów, bibliotek, instytucji kultury i kolekcji prywatnych.

"Mimo tragicznej sytuacji we Włoszech tamtejsze instytucje podtrzymują chęć wypożyczenia swoich dzieł. Nikt nie odmówił"

– podkreśla Katarzyna Bik z MNK. Dzieła Czechowicza zostaną wypożyczone z pięciu włoskich instytucji.

"Wielką pomoc okazali nam: ks. prałat Paweł Ptasznik, ks. Jan Główczyk z Kościoła i Hospicjum św. Stanisława w Rzymie, pani Anna Jagiełło z Instytutu Polskiego w Rzymie oraz personel Soprintendenza Speciale Archeologia Belle Arti e Paesaggio di Roma oraz Parco Archeologico del Colosseo. Bez ich zaangażowania nie byłaby możliwa konserwacja dzieł i uzyskanie dokumentacji niezbędnej do czasowego wypożyczenia zabytków"

– dodała Bik.

W związku z obecną sytuacją MNK jest także zmuszone przesunąć planowaną wystawę dzieł Kotsisa na 2021 rok, a prace nad pokazem twórczości Artura Nachta-Samborskiego na razie zostały wstrzymane.