Jak powiedziała w czwartek oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Sopocie Lucyna Rekowska, oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie, że w jednym z lokali w Sopocie prowadzony jest najem krótkoterminowy. Skierowani na miejsce funkcjonariusze nie potwierdzili zgłoszenia i ustalili, że lokal jest opuszczony.

Na miejscu interwencji był też zgłaszający. Funkcjonariusze wylegitymowali go i wtedy okazało się, że 52-latek, który zadzwonił po policjantów, jest osobą poszukiwaną.

W wyniku sprawdzenia w policyjnych bazach ustalili, że zgłaszający ma do odbycia blisko dwa lata pozbawienia wolności

 - dodała Rekowska.

Mężczyzna od trzech lat ścigany był listem gończym wystawionym przez Sąd Okręgowy w Gdańsku. Zgodnie z wyrokiem sądu, ma on do odbycia karę 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności za popełnione wcześniej przestępstwo przywłaszczenia.

Prócz tego 52-latek był poszukiwany na podstawie nakazu wystawionego przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku celem doprowadzenia do najbliższego aresztu śledczego lub zakładu karnego i odbycia zastępczej kary 52 dni pozbawienia wolności za nieopłaconą grzywnę.

Zgłaszający interwencję 52-latek natychmiast został zatrzymany przez mundurowych i osadzony w policyjnym areszcie. W czwartek zostanie on przewieziony do aresztu śledczego celem odbycia zasądzonych kar.