Wielce ciekawa, a dziś zupełnie zapomniana była reakcja Krzysztofa Bosaka na ów wywiad z 2014 r.  „Gdyby wówczas się o tym dowiedział nasz elektorat, toby nas rozszarpał” – mówił w nim Giertych, przyznając się otwarcie do oszustwa. Bosak zdał sobie sprawę, że o ile Giertychowi, który przeszedł na drugą stronę, „rozszarpanie” już nie grozi, o tyle jego samego wyznania te stawiają w kłopotliwej sytuacji.
Bo jedno z dwóch: albo Bosak brał udział z premedytacją w oszustwach Giertycha i działaniu na rzecz PO, albo też był na tyle niemądry, że przez całe lata nie zauważył, w jakiej grze uczestniczy. I myślał, że „dobry wujek” Mariusz Walter postanowił zrobić z niego gwiazdę TVN bezinteresownie.

Otóż w 2014 r. (…) twitterowy wpis Bosaka nie budował jego wiarygodności: „Giertych faktycznie miał lepszy kontakt z Tuskiem niż Kaczyńskim, ale to się ułożyło w kadencji 2001-2005 i miało podłoże w ich charakterach”. Czyli jednak coś niecoś o wallenrodyzmie szefa musiał wiedzieć…

Bosak asystentem ojca Giertycha, partia Giertycha wspiera… ojca Bosaka

Gdy odtworzymy kalendarium tamtych wydarzeń i zestawimy je z obecnymi, wszystko stanie się widoczne jak na dłoni. Bosak zaczynał karierę polityczną w 2004 r. jako asystent eurodeputowanego Macieja Giertycha. W 2005 r. został posłem Ligi Polskich Rodzin, której szefował jego syn Roman Giertych. Był też rzecznikiem LPR. Asystent i rzecznik to były funkcje, które dawały wgląd w działalność Giertychów, która według lidera LPR była „wallenrodycznym” działaniem na rzecz PO.

Dodajmy, że współpraca Bosaka z Giertychami miewała wymiar nie tylko polityczny. W  2007 r. gazety pisały, że należąca do ojca Krzysztofa Bosaka spółka Artcolor świadczyła usługi na rzecz LPR. Jak pisano, w ciągu dwóch lat firma Ryszarda Bosaka otrzymała z kont partyjnych LPR 83 tys. zł, ale „o wiele więcej” z kont komitetu wyborczego partii oraz komitetu wyborczego Macieja Giertycha.
Bosak odpowiadał w „Dzienniku”, że „doniesienia >>Polityki<< uczciwą i opartą na rynkowych zasadach działalność usługową próbują przedstawić jako coś sensacyjnego”.

Jak Giertych „rozwalał rząd PiS”, a Bosak zostawał gwiazdą

Przypomnijmy, czym chwalił się Roman Giertych. 9 lipca 2007 prezydent Lech Kaczyński zdymisjonował wicepremiera Andrzeja Leppera za aferę korupcyjną wykrytą przez CBA. Mimo to  10 lipca Lepper zdecydował, że Samoobrona pozostaje „warunkowo” w koalicji do czasu wyjaśnienia sprawy.
Wtedy do akcji wkroczył Roman Giertych. 13 lipca 2007 Samoobrona i LPR zdecydowały o powołaniu wspólnej partii o nazwie „Liga i Samoobrona” (LiS). Przepychanki personalne trwały do 11 sierpnia 2007, gdy Giertych poinformował po spotkaniu z premierem Jarosławem Kaczyńskim, że to lider PiS zerwał umowę koalicyjną. W efekcie 5 listopada 2007 rząd Kaczyńskiego podał się do dymisji (…).

Co działo się w tym czasie z Krzysztofem Bosakiem? 31 lipca portale plotkarskie ogłosiły, że będzie on startował w „Tańcu z gwiazdami” w TVN obok m. in. młodej posłanki… Samoobrony Sandry Lewandowskiej. We wrześniu 2007 program rozpoczął swój kolejny sezon z ich udziałem. TVN kierował wówczas Mariusz Walter, jak opisywał zgodnie media od lewa do prawa, bardzo blisko związany  Grzegorzem Schetyną, z którym w piłkę grał Roman Giertych.

Dygresja, ale ciekawa: niebawem, bo w 2008 r., po słynnej Akcji Widelec kibice Legii Warszawa, której właścicielem podobnie jak TVN był koncern ITI, wywieszać będą transparenty „Schetyna zamyka wrogów Waltera”. Układa się w jedną całość? Jeszcze jak, z jedną istotną uwagą: po latach „gwiazda” TVN jako kandydat na prezydenta Konfederacji ubiegać się będzie o głosy kibiców, m. in. Legii Warszawa.

Giertychowie - na Marszu Niepodległości i u… Komorowskiego

Wraz z co raz bardziej otwartym przechodzeniem Romana Giertycha na stronę PO stało się jasne, że jeśli Bosak i Winnicki chcą kreować się na liderów prawicowych radykałów, to muszą odcinać się od związków z Giertychami. Wychodziło czasem kuriozalnie, jak w 2010 r. i 2011, gdy Maciej Giertych został wpisany przez narodowców do… komitetu honorowego Marszu Niepodległości. Natomiast już 11 listopada 2012 r. Roman i Maciej Giertychowie maszerowali pod pomnik Dmowskiego z Komorowskim, zachwalając, jak to docenia on endecką tradycję.  W kolejnych latach dochodziło do głośnych polemik między Romanem Giertychem a Bosakiem i Winnickim, ale jakoś nigdy nie kończyły się one postawieniem spraw na ostrzu noża…
Natomiast po powołaniu Konfederacji zaczęły pojawiać się co raz bardziej wiarygodne poszlaki wskazujące na to, że ugrupowanie to ma powtórzyć scenariusz z 2007 r. czyli jako „Wallenrod” establishmentu „rozwalić” rządy PiS. Wymieńmy je pokrótce.

Podczas jesiennej kampanii wyborczej „Fakty” TVN zaczęły znienacka reklamować Konfederację jako ugrupowanie wolnorynkowe, co pomogło jej wejść do Sejmu.

11 września 2011 ukazał się apel Macieja Giertycha, który chętnie przedrukowała „GW” nazywając jego autora „nestorem narodowej prawicy”. Giertych-senior pisał w nim: „Głosowanie na PiS to pewna droga do zniszczenia Kościoła Polskiego i pewna droga do nieszczęść dla Polski”. No to na kogo powinni zagłosować narodowcy szanujący „nestora”?

Neumann i Jakubiak o koalicji PO i Konfederacji

Również 11 września 2019 Marek Jakubiak, były polityk Konfederacji, ogłosił: „Konfederacja jest w stanie utworzyć wspólny rząd z Platformą. Dla interesu się wszystko zrobi”. Liderzy Konfederacji zaczęli nerwowo zaprzeczać.

Ale 10 października 2019 potwierdzenie prawdziwości tezy Jakubiaka pojawiło się z zupełnie innej strony. Sławomir Neumann z PO zapytany przez RMF czy dla „ratowania Polski przed PiS-em”, Platforma byłaby skłonna utworzyć rząd z Konfederacją, odpowiedział  (…) : „Można sobie wyobrazić zbudowanie takiego >>ratunku narodowego<<, który by przeprowadził Polską przez najbliższe miesiące, odbudował demokrację i doprowadził do tego, że ludzie, którzy łamią konstytucję, łamią praworządność, zostaną odsunięci".
 Z kolei 18 stycznia 2020 Roman Giertych napisał z nadzieją na twitterze: „Wybór Bosaka na kandydata oznacza, że na 99% będziemy mieli II turę wyborów prezydenckich, gdyż zabierze on sporo głosów PAD (Prezydenta Andrzeja Dudy). A w II turze wszystko jest możliwe”.

Nitras: „będziemy rządzili z Konfederacją”

W ubiegłym tygodniu doszło do wydarzeń, które wydają się stawiać kropkę nad „i”. Platforma i Konfederacja zgodnie przeciwstawiły się zdalnemu prowadzeniu obrad Sejmu licząc, że będą miały okazję zaszkodzić rządowi PiS, walczącemu z koronawirusem. „Narażanie się w tak poważnych sprawach na wątpliwości co do ważności prac Sejmu jest niepoważne” – mówił Krzysztof Bosak. „Czyli jutro o 14:00 stacjonarne posiedzenie Sejmu. Brawo! Presja ma sens” – pisał na twitterze. Wpis polubili Tomasz Lis i Radosław Sikorski.

Ostatecznie „Wallenroda” wkopał nadpobudliwy poseł Nitras, który wygadał się mówiąc do posłów Lewicy: „Kiedy będziemy rządzili z Konfederacją, to my będziemy rządzili, a Konfederacja zajmie się Wami”. Nagrało się. Pytanie, kto kogo teraz rozszarpie.

Cały tekst w najnowszym numerze tygodnika Gazeta Polska, dostępnym w punktach sprzedaży.