Obowiązek pozostania w domu, ze względu na kwarantannę, złamał w środę 31-letni mieszkaniec gminy Żarnów. Mężczyzna wyszedł z domu i pojechał rowerem na działkę budowlaną, aby pozamykać okna w nowo budowanym domu.

W Radomsku w środę po południu policja została poinformowana, że do jednej z placówek pocztowych przyszedł mężczyzna objęty kwarantanną w celu odebrania przesyłki. Pracownicy odmówili jej wydania. Policja potwierdziła, że rzeczywiście mężczyzna jest objęty kwarantanną. Poniesie konsekwencje finansowe.

Również w Radomsku 43-letni mężczyzna stał w okolicy sklepu spożywczo-monopolowego. Twierdził, że "przyszedł do sklepu po artykuły pierwszej potrzeby, chce kupić piwo i odkazić organizm". Ostatecznie uznał, że z zakupów zrezygnuje, ale... postoi pod sklepem, bo tak lubi. Wobec mężczyzny policja skierowała do sądu wniosek o jego ukaranie.

Z kolei w nocy pijany 34-letni mieszkaniec Radomska wszedł na posesję przypadkowej osoby i dobijał się do okien. Policjanci zatrzymali mężczyznę, który nie chciał podać powodu przebywania poza domem. Twierdził, że "nowe przepisy go nie dotyczą i będzie chodził, gdzie chce i kiedy chce". Został zatrzymany do wytrzeźwienia. Policja skieruje do sądu wniosek o ukaranie mężczyzny.

Także policjanci z Rawy Mazowieckiej skierowali do sądu wnioski o ukaranie dwóch osób, które złamały zakaz gromadzenia się. Wcześniej – w związku z zakazem - ukarali mandatami dwie inne osoby.

W środę wieczorem w Rawie Mazowieckiej przy ul. Tomaszowskiej policjanci ruchu drogowego zauważyli dwóch mężczyzn, którzy mimo kilkukrotnie emitowanych komunikatów o pozostaniu w domu nie zastosowali się do zakazu. 41-latek i jego 64-letni kolega kilka razy zmieniali miejsce spotkania.

Starszy z nich wyjaśnił policjantom, że jest świadomy ograniczeń, ale mimo to spotkał się z kolegą na piwo. Okazało się, że jego młodszy znajomy był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Mężczyźni odmówili przyjęcia mandatów karnych zaproponowanych przez policjantów, w związku z tym zostaną sporządzone wnioski o ukaranie do sądu. Ponadto 41-latek trafi do zakładu karnego.

Z kolei mandatami rawscy policjanci ukarali dwóch mężczyzn, którzy spotkali się na placu zabaw, na którym bawił się syn jednego z nich. Drugi z mężczyzn wyszedł na spacer z psem, który biegał bez smyczy. Wyjaśnili oni, że nie słyszeli o zakazach, bo nie oglądają telewizji. Są sąsiadami, dawno się nie widzieli, więc postanowili razem iść na spacer. Zostali ukarani mandatami karnymi.

Pomimo całkowitego zakazu gromadzenia się osób trzech mężczyzn z powiatu poddębickiego nie dostosowało się do nowych zaleceń i złamało ten zakaz. Wszyscy zostali ukarani mandatami w wysokości 500 złotych.

Jak wyjaśnili, przyjechali do Poddębic z sąsiedniej miejscowości w celach towarzyskich. Chcieli wspólnie spędzić czas na świeżym powietrzu.