Jak przekazała rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji nadkom. Iwona Jurkiewicz, do pierwszego przejęcia kokainy doszło w połowie marca w Rotterdamie.

"Policjanci w toku czynności służbowych ustalili, że jednym z kontenerów wpływającym do portu w Rotterdamie mają być przemycane znaczne ilości środków odurzających w postaci kokainy"

- poinformowała nadkomisarz.

"Za pośrednictwem oficera łącznikowego CBŚP przy Europolu, przekazali natychmiast tę informację służbom z Niderlandów. Efektem wspólnych działań było ujawnienie i zabezpieczenie 35 kilogramów czystej kokainy ukrytej w klimatyzatorze kontenera" - podała policjantka.

Rzeczniczka CBŚP wskazała, że na tym się nie skończyło. "Ścisła współpraca z funkcjonariuszami pomorskiej i mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej doprowadziły do ustalenia kolejnego kontenera. Tym razem pod koniec marca towar wpłynął na jednym ze statków do portu w Gdańsku" - dodała.

Z kolei rzeczniczka szefa KAS Anita Wielanek poinformowała, że narkotyki były ukryte w przestrzeni agregatu elektrycznego kontenera chłodniczego.

"Dostęp do nielegalnego towaru znajdującego się w luku towarowym ładowni był utrudniony i wymagał użycia specjalistycznego sprzętu. Tutaj nieocenione okazały się umiejętności oraz doświadczenie funkcjonariuszy pomorskiej KAS, którzy - korzystając z uprzęży linowych i technicznego sprzętu do kontroli - dotarli do kontenera. Wewnątrz ukrytych było 25 paczek zawierających podejrzaną substancję. Badanie testerem narkotykowym wykazało, że jest to kokaina" - tłumaczyła rzeczniczka szefa KAS.

Łącznie podczas dwóch akcji funkcjonariusze zabezpieczyli 60 kilogramów kokainy o czarnorynkowej wartości nie mniejszej niż 25 mln zł. "Trwają dalsze czynności zmierzające do ustalenia osób odpowiedzialnych za zorganizowanie przemytu" - zaznaczyły rzeczniczki KAS i CBŚP.

Śledztwo dotyczące zabezpieczonych narkotyków w gdańskim porcie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Warszawie.