"Jerome nie przestrzega zasad nałożonych przez klub, które zostały ustalone z władzami landu i są zgodne z zaleceniami służb medycznych. Z tego powodu Bayern postanowił ukarać piłkarza finansowo"

- napisano w specjalnie wydanym komunikacie.

Nie poinformowano o wysokości kary.

Piłkarz nie zgadza się z takim postanowieniem klubu.

"Akceptuję każdą karę, jeśli ma jakieś podstawy. Zgadzam się z tym, że popełniłem błąd nie informując klubu o moich zamiarach, ale w takim momencie miałem w głowie jedynie mojego syna. On miał problemy zdrowotne. On mnie potrzebował, a w takich momentach rzucam wszystko i nie patrzę na konsekwencje. Chciałbym zobaczyć ojca, który w takim momencie nie jest u boku swojego 4-letniego dziecka. Jeśli za coś takiego zostałem ukarany, to uważam to za smutne".

Wszystkie europejskie ligi - poza białoruską - są obecnie zawieszone. W wielu krajach obowiązuje zakaz przemieszczenia się, a rządy namawiają obywateli do maksymalnego ograniczania kontaktów z innymi osobami. Pandemia koronawirusa objęła cały świat, a zarażonych jest już prawie milion osób. Zmarło blisko 50 tys. Najgorsza sytuacja jest obecnie w Stanach Zjednoczonych i we Włoszech