Brighton, miasto w hrabstwie East Sussex, ma opinię nieoficjalnej stolicy LGBT w Wielkiej Brytanii. Parady równości odbywają się tam nieprzerwanie od 30 lat i przyciągają dziesiątki tysięcy osób. Tegoroczna ma odbyć się w sierpniu i ma być wyjątkowo wystawna, łącznie z występem Mariah Carey i Pussycat Dolls.

Epidemia koronawirusa, która bardzo mocno dotknęła Brytyjczyków, sprawiła, że wiele imprez masowych zostało odwołanych lub przynajmniej przeniesionych na spokojniejsze czasy. Dotyczy to także większości zaplanowanych imprez LGBT. Organizatorzy parady w Brighton nie mają jednak zamiaru na razie zmieniać planów. Zapowiedzieli, że przygotowania do parady będą postępowały normalnie, a oni sami zrobią wszystko żeby impreza odbyła się bezpiecznie.

Jak donoszą brytyjskie media decyzja o zorganizowaniu tej parady w terminie spotkała się z falą krytyki. Organizatorom zarzuca się, że bardziej martwią się o stratę zainwestowanych już pieniędzy, którą spowodowałoby np. zerwanie podpisanych z gwiazdami kontraktów, niż o zdrowie i życie uczestników i powstrzymanie epidemii w Wielkiej Brytanii. Nie podoba się to nawet środowisku LGBT – niedawny sondaż przeprowadzony przez organizację Queer Voices Heard pokazał, że 75 procent brytyjskiego środowiska LGBT popiera odwołanie tegorocznych parad, a przeciwko temu jest zaledwie siedem procent.

Wielka Brytania od dwóch tygodni poddana jest ostrej kwarantannie. Zabronione są między innymi spotkania więcej niż dwóch obcych osób. Do sierpnia zostało jeszcze trochę czasu, a za trzy tygodnie rząd ma poddać ocenie dotychczasowe środki i zadecydować co dalej, ale dr Jenny Harries, zastępca naczelnego lekarza Wielkiej Brytanii, zasugerowała ostatnio, że życie w tym kraju nie wróci do normy przez co najmniej pół roku.