Pierwsze ofiary Covid-19 były w jakiś sposób związane z tzw. mokrym targiem – jak nazywa się targowiska na których sprzedawane są przeznaczone na konsumpcję zwierzęta – w mieście Wuhan. Naukowcy do dzisiaj nie są pewni jak to się stało, że koronawirus przeniósł się na ludzi, ale popularna teoria głosi, że pacjent zero kupił na tym targu zainfekowanego nietoperza, po zjedzeniu którego zaraził się COVID-19 i przeniósł go na kolejne ofiary.

Senator Lindsey Graham nawiązał do tej teorii na antenie programu Fox and Friends. Stwierdził, że napisze wkrótce listy do Światowej Organizacji Zdrowia oraz do chińskiego ambasadora w USA z żądaniem zamknięcia podobnych targowisk.

- To są otwarte targowiska gdzie sprzedają małpy. Sprzedają tam nietoperze. Myślimy, że to wszystko zaczęło się od transmisji z nietoperza na człowieka. Trzy czy cztery ostatnie pandemie miały źródło w chińskich mokrych targach. Nie sądzę, żeby ten koronawirus przyszedł z chińskiego laboratorium wojskowego, ale te mokre rynki są obrzydliwe, sprzedają egzotyczne zwierzęta które przenoszą wirusy na ludzi. Trzeba je zamknąć

- powiedział.

Graham zagroził, że jeśli Chiny nie posłuchają jego prośby, to może to zagrozić relacjom handlowym Chin z USA. Nie jest to pusta groźba. Graham początkowo miał opinię przeciwnika Trumpa ale od czasu lewicowego sprzeciwu wobec jego kandydatów do Sądu Najwyższego bardzo się do niego zbliżył i jest obecnie uznawany za jednego z jego najbliższych stronników. Można sobie wyobrazić, że da radę namówić go na obłożenie Chin sankcjami jeśli nie przestaną handlować egzotycznymi zwierzętami.

- Co Chiny mogą zrobić aby pomóc światu? Zamknąć te targowiska

- podkreślił.