"Wynik badań próbki pobranej od pacjenta był ujemny. SOR został ponownie otwarty"

– powiedziała Smolec.

To już drugi tego typu przypadek w wadowickim szpitalu w ostatnich dniach. Poprzedni wydarzył się w poniedziałek. Wówczas SOR także został zamknięty na kilka godzin, gdyż przyszła osoba z podejrzeniem zakażenia koronawirusem.

W Wadowicach w takich przypadkach wdrażane są odpowiednie procedury. Pacjent trafia do specjalnie przygotowanego w tym celu pomieszczenia izolacyjnego. Pobrane są u niego próbki do badań. Personel, który miał styczność z tą osobą zostaje odizolowany. W przypadku pozytywnego wyniku badań na obecność SARS-CoV-2 oddział byłby poddany dekontaminacji, a pacjent trafi do szpitala zakaźnego.