Po przeszczepie serca Sobral wrócił do nagrywania płyt, koncertowania i rutynowych kontroli medycznych. Podczas jednej z ostatnich polecono mu, aby w czasie pandemii obserwował reakcje swojego organizmu.

“Kilka dni temu obudziłem się z bólem gardła. Postanowiłem zbadać się w szpitalu. Na szczęście test na obecność koronawirusa dał wynik negatywny”

- poinformował na Instagramie.

W połowie marca, kiedy rząd Portugalii ogłosił stan zagrożenia a następnie stan wyjątkowy w związku z koronawirusem, Salvador Sobral zaszył się w swoim lizbońskim domu, tłumacząc troską o swój stan zdrowia. Zapewnił jednak swoich sympatyków o stałym kontakcie z fanami przez internet.

Jednymi z nielicznych osób, z którymi portugalski artysta spotyka się w czasie pandemii, są jego koledzy z zespołu o nazwie Alexander Search. Sobral jest w nim wokalistą. W jednym z pomieszczeń stołecznego mieszkania piosenkarza wspólnie muzykują, po czym zamieszczają nagrania w internecie.

Od kilku dni Sobral apeluje też do swoich fanów z Hiszpanii o przesyłanie mu piosenek typowych dla poszczególnych regionów tego kraju. Zapewnia, że będzie je przerabiał na własne potrzeby i wykorzystywał podczas swoich domowych koncertów.

Od połowy marca Sobral w krótkich spotach w telewizji RTP apeluje do Portugalczyków o pozostawanie w domach i czytanie książek. Sam czyta je, a następnie poleca za pośrednictwem publicznej telewizji.

Sobral wygrał w 2017 roku organizowany w Kijowie 62. finał Eurowizji, przerywając 53-letnią historię nieudanych startów Portugalii w walce o tytuł najlepszej piosenki Starego Kontynentu. Zwycięską piosenkę “Amar pelos dois” (Kochać za dwoje) skomponowała siostra Salvadora, Luisa Sobral.