Odnosząc się do apeli polityków opozycji o wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, marszałek Sejmu szybko rozwiała wszelkie wątpliwości.

Wprowadzenie stanu nadzwyczajnego tylko po to, by przełożyć wybory, byłoby wprost złamaniem konstytucji.
- dodała Elżbieta Witek.

Jak podkreśliła, w takim kryzysie jak dziś, wszystkim - niezależnie od barw politycznych czy poglądów - powinna przyświecać ciągłość utrzymania porządku instytucjonalnego państwa.

Wybory muszą się odbyć bezpiecznie i bez jakiegokolwiek zagrożenia dla Polaków; takim sposobem jest głosowanie korespondencyjne [...] apeluję do marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego o sprawne procedowanie w Senacie projektu ustawy ws. szczególnych zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego autorstwa PiS. Przeniesienie wyborów wbrew konstytucyjnemu porządkowi, tylko dlatego, że ktoś może w tym upatrywać swój polityczny zysk, jest deliktem konstytucyjnym.
- wyjaśniła marszałek Sejmu.

Elżbieta Witek podkreśliła, że w obecnej sytuacji rolą zarówno rządzących, jak i opozycji jest niedopuszczenie do chaosu i ochrona tego, co tak chętnie na sztandary brali ostatnio politycy PO-KO – czyli „Konstytucja”.

Życie i zdrowie Polaków jest dla nas najwyższą wartością. Nic nie stoi ponad to. I dziś robimy wszystko by te wartości ochronić. Są one w centrum naszej uwagi. Ale myślimy też o przyszłości. O tym by państwo mogło sprawnie funkcjonować. Naszą rolą jest niedopuszczenie do chaosu i ochrona konstytucyjnej stabilności instytucji państwa. Bez tego nie pokonamy skutków kryzysu.
- mówiła.

Marszałek Sejmu zaapelowała też o przestrzeganie zasad i pozostanie w domu.

Chrońmy siebie, najbliższych. Chrońmy Polskę. Wierzę, że to się uda i wierzę, że przed nami jeszcze wiele dobrych dni. Wszystko będzie dobrze. Musimy tylko wytrwać. Tylko wtedy nam się uda.
- powiedziała Elżbieta Witek.