Usunąć komunistycznego zbrodniarza z osiedla

  

W przesłanym do redakcji portalu Niezależna.pl oświadczeniu Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie apeluje do mieszkańców Słomnik o niesprzeciwianie się zaproponowanej przez tamtejszą Radę Miasta i Gminy zmianie nazwy jednego z osiedli, nadal noszącego imię komunistycznego zbrodniarza - generała Karola Świerczewskiego-„Waltera”.

Przedstawiciele POKiN Kraków są zaskoczeni faktem, że w ramach prowadzonych przez władze Słomnik społecznych konsultacji w tej sprawie podnoszą się głosy broniące dotychczasowego patrona osiedla. Już w 2007 r. ówczesny prezes Instytutu Pamięci Narodowej prof. Janusz Kurtyka wystosował do przewodniczącego Rady pismo, w którym dosadnie wyjaśnił, kim był Świerczewski i dlaczego dalsze „czczenie” go stanowi formę zabronionego przez art. 13 Konstytucji RP oraz karanego na mocy paragrafu 256 kodeksu karnego propagowania zbrodniczej ideologii komunizmu.

- Przypominamy, że Karol Świerczewski był w 1920 r. oficerem Armii Czerwonej i w jej szeregach - na własną prośbę! - walczył z Wojskiem Polskim. Przez cały okres dwudziestolecia międzywojennego wiernie służył Sowietom, m.in. będąc od 1928 r. aż do śmierci członkiem wywiadu (Razwiedupremu). Skierowany przez Stalina do Polskich Sił Zbrojnych w Związku Sowieckim był m.in. wyjątkowo nieudolnym dowódcą 2. Armii, na czele której poniósł druzgocącą i okupioną krwią tysięcy żołnierzy klęskę podczas forsowania Nysy Łużyckiej w kwietniu 1945 r. Masowo zatwierdzał wyroki śmierci na żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego. Był członkiem Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej, czyli należał do najwyższych władz sowieckiej agentury w naszym kraju. Człowiek o takim życiorysie powinien być już dawno wykreślony w całej Polsce z listy osób upamiętnianych pomnikami, tablicami, patronatami ulic, placów, mostów, osiedli i innych instytucji publicznych. Argumenty o konieczności poniesienia niewielkich kosztów finansowych z tym związanych oraz drobnych kłopotów natury administracyjnej nie wytrzymują konfrontacji z historyczną, polityczną i moralną oceną gen. Świerczewskiego – czytamy w oświadczeniu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Oto faworyt na miejsce Tuska

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Clker-Free-Vector-Images

  

Europejskiej Partii Ludowej (EPL) ma przypaść stanowisko szefa Komisji Europejskiej, lecz nie może na nie liczyć jej dotychczasowy kandydat Manfred Weber; premier Belgii Charles Michel jest faworytem do objęcia funkcji szefa Rady Europejskiej - pisze belgijski dziennik "Le Soir".

Szefowie państw i rządów krajów Unii Europejskiej zjeżdżają w czwartek do Brukseli, gdzie na kolacji mają spróbować wypracować porozumienie co do podziału najważniejszych stanowisk UE.

Chodzi przede wszystkim o szefa Komisji Europejskiej, ale też przewodniczącego Rady Europejskiej, wysokiego przedstawiciela do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa oraz przewodniczącego europarlamentu. W pakiecie wymieniany jest też prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC), ale niektóre stolice podkreślają, że nie jest to stanowisko polityczne, bo EBC kierować musi bankier.

"Le Soir" przypomina, że po wtorkowym spotkaniu szefa RE Donalda Tuska z konferencją przewodniczących europarlamentu, były polski premier wskazał, że żaden z wiodących kandydatów PE - ani chadek Manfred Weber, ani socjalista Frans Timmermans, ani liberałka Margrethe Vestager - nie mają większości popierającej ich w tej izbie.

Socjaliści i liberałowie odrzucają Webera, a EPL nie chce zrezygnować z jego forsowania. "Le Soir" podkreśla, że alternatywnym kandydatem chadeków do przewodniczenia KE mógłby być Francuz, główny negocjator ds. brexitu Michel Barnier, ale zaznacza, że żadne źródło nie potwierdziło dotychczas, że chadecy faktycznie na niego postawią. Na giełdzie pojawiła się za to prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarović.

Belgijski dziennik pisze, że zgodnie ze scenariuszem, który wydał się układać w przededniu szczytu, jeśli szefostwo Komisji trafi rzeczywiście do chadeków, to Rada Europejska przypadnie "nowym" liberałom, czyli rodzinie politycznej, w której są eurodeputowani prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Fotel po Tusku miałby objąć szef belgijskiego rządu Cherles Michel. Ma on sprawować krajowy urząd aż belgijskie partie polityczne porozumieją się co do koalicji; wybory w Belgii były w maju.

Autor artykułu Jurek Kuczkiewicz wskazuje, że wówczas socjaliści objęliby przewodnictwo w europarlamencie, być może do podziału w połowie kadencji z Zielonymi, a także fotel szefa unijnej dyplomacji. "Le Soir" zastrzega jednak, że ten scenariusz może być zrealizowany tylko pod warunkiem, że CDU Angeli Merkel zgodzi się na rezygnację z Webera. Jeśli przywódcy nie wypracują porozumienia na tym szczycie, prawdopodobnie przed 2 lipca zwołany zostanie kolejny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl