Tusk poinformował, że dołączył do szefów delegacji krajowych podczas wideokonferencji kierownictwa grupy EPL zwołanej, by omówić europejską odpowiedź na koronawirusa.

"Niepokoi mnie konflikt między krajami w reakcji na pandemię. Jeśli tak będzie dalej, podział między północą a południem pogłębi się. Brak jedności i zaufania między państwami członkowskimi będzie bardzo widoczny"

- ostrzegł Tusk.

Państwa unijne nie były dotąd w stanie uzgodnić, jaka powinna być reakcja na kryzys gospodarczy wywołany pandemią. Kraje południa Europy z najmocniej dotkniętymi Covid-19 Włochami na czele domagają się uwspólnotowienia długu, aby w ten sposób finansować wydatki na pobudzenie gospodarki. Kraje Północy z Holandią i Niemcami na czele są temu przeciwne. Na zeszłotygodniowym szczycie UE, który odbył się w formie telekonferencji doszło na tym tle do długiego sporu, ale nie został on rozwiązany.

W dwa dni po szczycie premier Włoch Giuseppe Conte zaapelował do Unii Europejskiej, by "nie popełniła tragicznych błędów" w czasach pandemii koronawirusa. "Jeśli UE nie jest solidarna, projekt europejski jest skończony” - te słowa szefa rządu cytowała włoska gazeta "Corriere Della Sera". Z kolei na łamach dziennika "Il Sole-24 Ore" Conte powiedział, że "jeśli UE nie stanie na wysokości zadania w tym epokowym wyzwaniu całej europejskiej konstrukcji grozi to, że w oczach naszych obywateli straci swój sens istnienia".

Tusk odniósł się też do wprowadzanych w ostatnim czasie przez kilka krajów UE nadzwyczajnych środkach zwiększających uprawnienia rządów. Na celowniku z tego powodu znalazły się Węgry, gdzie rząd będzie mógł w czasie stanu zagrożenia rządzić w zasadzie przez dekrety. Szczególną krytykę wywołuje fakt, że nie wprowadzono ograniczeń czasowych tych rozwiązań.

"To krytyczny moment dla naszych demokracji, nie tylko w każdym kraju, ale też dla całej Europy. Właśnie dlatego musimy być bardzo precyzyjni i transparentni, gdy oceniamy to, jaki mamy stan wyjątkowy. Bardzo ważne jest, by znać każdy szczegół, nie tylko na Węgrzech"

- zaapelował Tusk.

Jego zdaniem najważniejszym wyzwaniem politycznym dla wszystkich w UE może być to, w jaki sposób przekonywać państwa członkowskie, że trzeba przygotować wspólne procedury na wypadek pandemii. "Musimy być wobec siebie cierpliwi. Musimy się rozumieć coraz lepiej i lepiej" - zaznaczył były polski premier.