Na obecny kryzys nakłada się wiele zjawisk obecnych od lat w społeczeństwie; zaburzenia emocjonalne, eksploatacyjny model pracy, kryzys w komunikacji w rodzinie, uzależnienia, poczucie bezsensowności i samotności, alienacja dzieci i młodzieży, osób w starszym wieku.

Na początkowym etapie życia z pandemią może się pojawić wiele reakcji będących odpowiedzią na stres. Mogą to być postawy związane z mechanizmami obronnymi np:
- wyparcie - nieprzyjmowanie do świadomości wiadomości, które potęgują strach, usuwanie ze świadomości myśli, uczuć, które przywołują bolesne skojarzenia. Wyparte myśli istnieją ciągle i są tylko czasowo spychane do nieświadomości, a od czasu do czasu są przywoływane przez jakiś bodziec. 
- tłumienie – zachowanie podobne do wyparcia, z tym, że w dużej mierze człowiek zdaje sobie z niego sprawę ; uświadamia sobie, że nie chce o pewnych sprawach mówić czy myśleć.
- zaprzeczanie - udawanie, że sytuacja zagrażająca, wzbudzająca lęk nie istnieje.

Może to też być postawa ucieczki, np. ukrycia się dosłownie lub w przenośni przed epidemią.
Mechanizmy obronne są sposobami radzenia sobie z trudną sytuacją tak, by  ochronić siebie, zmniejszyć lęk, frustrację. Często jesteśmy nieświadomi działania tych procesów bo na ogół są one nawykowe i nieuświadomione.

Mechanizmy dostarczają nam iluzji, że kontrolujemy problematyczną sytuację, wtedy gdy kontrola rzeczywista jest niemożliwa. Iluzoryczna kontrola daje ten sam wynik, co kontrola rzeczywista, zmniejsza niepokój spowodowany przez stres. Jednak na dłuższą metę mechanizmy obronne są zniekształceniem zachowania i oglądu rzeczywistości. Wykorzystywane nadmiernie, zbyt często, nieadekwatnie do sytuacji, mogą utrudniać życie i być przyczyną wielu konfliktów i cierpień.

Kolejny etap w przeżywaniu epidemii to oswajanie się ze stresem, który niesie zaraza i próba ułożenia sobie życia z pandemią w tle.
W  fazie adaptacji istotnym jest by znaleźć sobie jakieś zajęcie, by coraz częściej zajmować się tematami nie związanymi z epidemią. Ten etap będzie trwał do momentu, aż zagrożenie zniknie.

Po kilku tygodniach wzmożonej kampanii medialnej nastawionej na walkę z wirusem, coraz powszechniejsze staną się objawy zniechęcenia, rezygnacji, braku energii, wypalenia, stany depresyjne, ale też ponownie buntu, dezorganizacji, walki, ucieczki. Można się spodziewać, że im dłużej będzie trwała zaraza, tym nasze zasoby pogody ducha, dynamizmu i nadziei będą się kurczyć. Bardzo ważne jest aby nauczyć się jak te zasoby odbudowywać i wzmacniać. 

Jednym ze sposobów poprawienia samopoczucia jest intensywniejszy kontakt telefoniczny czy mailowy z przyjaciółmi, którzy nas wspierają. Takie rozmowy dają poczucie, że nie jesteśmy sami.

Obecna sytuacja zachęca nas do przewartościowania życia i jego priorytetów. Możemy bardziej zastanowić się nad tym, co jest ważne, a co nieistotne. 

Warto popracować nad podniesieniem swojej samooceny;
- mieć świadomość swoich zalet i sukcesów, jak również akceptować  swoje słabe strony,
- być dla siebie życzliwym, odnosić się do siebie samego z szacunkiem, 
- mieć świadomość tego, kim jestem, co wnoszę do relacji, na czym mi zależy,
- być osobą życzliwie nastawioną do otoczenia. 

W relacjach warto postawić na szczerość i naturalność. To  oznacza postawę otwartości, dzielenie się uczuciami, opiniami, które są prawdziwe. Relacje, w których usiłujemy grać jakąś rolę, nie są dobre ani dla nas ani dla innych.