- (...) Pan Bóg żadnych wirusów nie rozprzestrzenia, bo jest święty. Jego bytowość jest święta, zarówno w wymiarze jego boskości, jak i w wymiarze jego człowieczeństwa. Podobnie, każdy akt w czasie mszy św., bo niektórzy się obawiali, że kapłan który celebruje i jest komunia św. do ust, że kapłan może zarażać. Kapłan ma po pierwsze konsekrowane dłonie, kapłan - po drugie - jako jedyna osoba w zgromadzeniu liturgicznym ma umywane dłonie przy lavabo, czyli przy ofiarowaniu darów dla Boga przez naród wierzący. Kapłan ma nie tylko umyte ręce w sensie, jakiego oczekuje pan minister zdrowia, jak również kapłan ma umyte ręce w sensie nadprzyrodzonym, czyli łaski. A zatem - żadne udzielanie komunii św. do ust nie zagraża ani jednemu Polakowi, obywateli RP roznoszeniem jakichkolwiek wirusów, bo jest to akt święty - powiedział na antenie TV Trwam 25 marca w programie "Rozmowy niedokończone" ks. prof. Tadeusz Guz, wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

O tej wypowiedzi ks. Guza zrobiło się głośno w niedzielę, za sprawą dziennikarza mediów katolickich, Dawida Gospodarka, który zamieścił na Twitterze taki oto wpis:

W kolejnych wpisach Gospodarek stwierdził, że "ks. prof. Guz z KUL rozmija się z katolickimi doktrynami" i "powinna zainterweniować Komisja Nauki Wiary KEP".

Do wypowiedzi ks. Guza odniósł się w krótkim komentarzu wideo również publicysta Tomasz Terlikowski.

- Dłonie kapłana są dłońmi człowieka, takie same, jak każdego innego człowieka. To, że są konsekrowane, znaczy, że Chrystus może przez nie działać i przez Ducha Świętego sprawiać, że chleb i wino stają się Ciałem i Krwią, ale to nie przestają być dłonie ludzkie

- powiedział Terlikowski.

W sprawie głos zabrała już lubelska kuria.

- Wypowiedzi ks. prof. Guza na antenie TV Trwam stoją w sprzeczności z katolicką nauką o przeistoczeniu oraz stanowiskiem Episkopatu Polski. Ksiądz arcybiskup [Stanisław Budzik, metropolita lubelski] wzywa ks. prof. Guza, aby jak najszybciej sprostował wypowiedzi niezgodne z katolicką nauką o Eucharystii

– powiedział ks. Adam Jaszcz, rzecznik archidiecezji lubelskiej. 

- Hostia, która jest prawdziwym Ciałem Pana Jezusa, zachowuje wszystkie fizyczne właściwości chleba. Dlatego też Episkopat zobowiązał kapłanów do przestrzegania zasad higieny, mycia i dezynfekcji dłoni oraz zachowania wszystkich środków ostrożności. W teologii nie można mieszać porządku łaski i natury. Łaska nie niweluje natury – wyjaśnia rzecznik archidiecezji lubelskiej. 

Episkopat wytyczne dotyczące udzielania komunii św. w czasie epidemii przedstawił w zarządzeniu Rady Stałej KEP z 12 marca, gdzie czytamy, że "kapłani i nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej przed rozpoczęciem liturgii powinni dokładnie umyć ręce i kierować się zasadami higieny".

"Przypominamy, że przepisy liturgiczne Kościoła przewidują przyjmowanie Komunii Świętej na rękę, do czego teraz zachęcamy" - zaznaczyli biskupi.

Na wypowiedź ks. prof. Tadeusza Guza zareagował również Katolicki Uniwersytet Lubelski, gdzie duchowny jest wykładowcą. Rzeczniczka prasowa uczelni Lidia Jaskuła w przesłanym KAI oświadczeniu poinformowała, że "według naszej wiedzy ks. prof. Guz nie posiada kwalifikacji naukowych, aby wypowiadać się na tematy dotyczące medycznych aspektów epidemii, w szczególności sposobu rozprzestrzeniania się koronawirusa i rozwijania się epidemii".

Rzeczniczka KUL przypomniała też, że w związku z ogłoszonym stanem epidemii władze uniwersytetu zobowiązały wszystkich pracowników i studentów - w tym również ks. Guza – do realizacji zaleceń i przepisów wydawanych przez odpowiednie organy i służby, przede wszystkim przez Ministra Zdrowia oraz Głównego Inspektora Sanitarnego.