Ustawa przedłuża stan zagrożenia wprowadzony przez rząd Viktora Orbana 11 marca. Stanowi też, że rząd będzie mógł w czasie stanu zagrożenia „zawieszać stosowanie niektórych ustaw, odstępować od zapisów ustaw i podejmować inne nadzwyczajne kroki w celu zagwarantowania życia i zdrowia obywateli, bezpieczeństwa prawnego i stabilności gospodarki narodowej”.

Dopóki obowiązuje stan zagrożenia, nie będzie też można organizować wyborów uzupełniających ani referendów na szczeblu krajowym czy lokalnym.

W ustawie przewidziano też m.in. kary do 8 lat więzienia za grupowe złamanie izolacji lub uniemożliwianie nadzoru podczas stanu zagrożenia, jeśli będzie to skutkowało czyjąś śmiercią, oraz do 5 lat za rozgłaszanie w trakcie stanu zagrożenia przed dużą grupą odbiorców nieprawdziwych faktów, które mogą obniżyć lub udaremnić skuteczność walki z koronawirusem.

Odrzucono poprawki zgłoszone przez opozycję, w tym zwłaszcza postulat dotyczący czasowego określenia przepisów o stanie zagrożenia. Sekretarz stanu w kancelarii premiera Orbana, Csaba Doemoetoer podkreślił podczas debaty, że w sytuacji epidemii trzeba zagwarantować możliwość szybkiego podejmowania decyzji, zaś określenie terminu obowiązywania stanu zagrożenia nie jest możliwe, bo „nie ma człowieka, który potrafiłby powiedzieć, na ile miesięcy walki musimy się przygotować”.

Tydzień temu opozycja zablokowała uchwalenie tej ustawy w przyspieszonej procedurze wiążącej się z odejściem od regulaminu, co wymagało większości czterech piątych głosów.

Szef komisji wolności obywatelskich (LIBE) Parlamentu Europejskiego, hiszpański europoseł Juan Fernando Lopez Aguilar z grupy Socjalistów i Demokratów (S&D), wyrażał w imieniu pozostałych eurodeputowanych obawę z powodu planowanego rozszerzenia środków dotyczących "stanu zagrożenia" na Węgrzech i zmian w węgierskim prawie karnym w związku z epidemią koronawirusa.

W odpowiedzi europosłowie węgierskich partii rządzących, Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP), zarzucili LIBE udział w walkach partyjnych i uznali postępowanie LIBE za niedopuszczalne i nieodpowiedzialne.

Na Węgrzech stwierdzono dotąd 447 przypadków zarażenia koronawirusem. Piętnaście osób zmarło, a 34 uznano za wyleczone.