„W imieniu pani Elżbiety Pendereckiej i jej bliskich chciałbym podziękować wszystkim osobom, które śmierć prof. Krzysztofa Pendereckiego poruszyła. W tych bardzo trudnych chwilach dziękuję za kondolencje, słowa wsparcia i solidarność” - napisał w liście przesłanym dr Andrzej Giza.

Przypomniał, że „profesor odszedł wśród najbliższych w niedzielę, 29 marca o godz. 6.30, w swoim krakowskim domu, po długiej i ciężkiej chorobie”.

Dyrektor Stowarzyszenia im. L. van Beethovena, którego prezesem jest Elżbieta Penderecka, zwrócił uwagę, że „reakcja władz państwowych i samorządowych, a także polskich i światowych mediów dobitnie świadczą o świadomości, że śmierć prof. Krzysztofa Pendereckiego jest niepowetowaną stratą dla Polski i polskiej kultury”. „Obok Chopina był najbardziej znanym polskim kompozytorem na świecie i podobnie jak wielki Fryderyk Chopin w swej muzyce mocno wyrażał przywiązanie do kraju swego pochodzenia” - podkreślił.

Giza poinformował też w liście, że „decyzją Rodziny msza żałobna w intencji Mistrza odbędzie się w najbliższych dniach”. "Nabożeństwo, z uwagi na pandemię COVID-19, będzie miało charakter zamknięty. Po tym nastąpi kremacja ciała kompozytora.

Jednocześnie władze Miasta Krakowa umożliwiły oddanie czci pamięci Mistrza poprzez wpis do księgi kondolencyjnej online - wyjaśnił Giza.

Zapowiedział, że „po powrocie do stanu sprzed epidemii prochy prof. Krzysztofa Pendereckiego zostaną złożone w krypcie Panteonu Narodowego kościoła św. Piotra i Pawła w Krakowie”. „Ze wstępnych ustaleń wynika, że uroczystości pogrzebowe będą miały charakter państwowy” - napisał dr Giza.

„O wszelkich szczegółach tej uroczystości informować będzie w przyszłości dyrektor Adam Balas, kierujący Europejskim Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego, instytucji upowszechniającej dziedzictwo Mistrza” - wyjaśnił na zakończenie listu dyrektor Stowarzyszenia im. Ludwiga van Beethovena.